Kraj

Wybiórcza „wrażliwość” wiceministra Patryka Jakiego

Wiceminister sprawiedliwości i prawa ręka Ziobry w resorcie to jeden z najczęściej goszczących w mediach polityków obozu władzy. Wiceminister sprawiedliwości i prawa ręka Ziobry w resorcie to jeden z najczęściej goszczących w mediach polityków obozu władzy. Krystian Maj / Forum
Gwałt czterech Afrykanów na Polce na plaży w Rimini jest taką samą zbrodnią jak gwałt trzech Polaków na Polce w bloku w Łodzi.

Jednak wiceminister Jaki nie zabrał w tej drugiej sprawie głosu. Wiceminister nie nazwał sprawców bydlakami, nie wdał się w rozważania, czy nie przywrócić kary śmierci i zalegalizować tortur. Po prostu milczał, tak jak inni ministrowie obecnego rządu premier Szydło i ona sama.

Dlaczego Jaki w przypadku tak samo odrażającego przypadku w Łodzi milczał, a odezwał się w przypadku w Rimini? Może dlatego, że gwałt w Rimini obecna władza uznała za przykład do użycia w jej antymigracyjnej propagandzie.

Po pierwsze jako przykład, że imigranci i uchodźcy są niebezpieczni, po drugie jako dowód determinacji obecnej władzy, która momentalnie podejmuje interwencję w interesie polskich ofiar przestępstwa. W przypadku gwałtów popełnianych w Polsce lub zagranicą przez Polaków takiej determinacji jakoś nie wykazuje.

Dlaczego ta władza milczy?

Obecna władza milczy także lub je lekceważy w przypadku rosnącej liczby rasistowskich ataków w Polsce na cudzoziemców. Tylko w ostatnich dniach doszło do pobicia Hindusa w autobusie, a w Oświęcimiu miejscowi nacjonaliści urządzili antyuchodźczą zadymę przy biernej postawie policji.

Media prorządowe budują obraz Polski jako zielonej wyspy w morzu imigranckim zalewającym Europę. Pomijają karygodne przypadki agresji wymierzonej przez Polaków w cudzoziemców. Politycy podtykają ten twór swojej propagandy krytykom polityki pisowskiej jako wzór do naśladowania, jak ostatnio premier Szydło prezydentowi Macronowi. Ale Unia oczekuje czego innego: współpracy w rozwiązaniu kryzysu imigracyjnego.

W demokratycznym państwie europejskim wiceminister Jaki musiałby odejść lub dostałby reprymendy od szefa rządu i ministra sprawiedliwości. Polska wciąż należy do Unii Europejskiej, która zakazuje kary śmierci i tortur. Czy Jaki tego nie wie? A jeśli wie, to czemu podważa? Czy taka jest polityka obecnego rządu?

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Polscy autorzy plagiatorzy

Dzisiejszy czytelnik potrafi szybko wytropić podobieństwa i oskarżyć o plagiat. Przekonali się o tym kolejni polscy autorzy.

Aleksandra Żelazińska
12.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną