Kraj

Siatka na sieć

Czy będzie państwowa kontrola internetu?

Gołym okiem widać, że nowe prawo wcale nie przyczyniłoby się do lepszego niż dziś eliminowania z internetu treści sprzecznych z prawem czy fałszywych. Gołym okiem widać, że nowe prawo wcale nie przyczyniłoby się do lepszego niż dziś eliminowania z internetu treści sprzecznych z prawem czy fałszywych. John Lund / Getty Images
Ujawniono wstępny projekt ustawy o kontroli internetu. Zdaniem Ministerstwa Cyfryzacji projekt pozwoli walczyć z fake newsami. Zdaniem oponentów zniszczy wydawców i odda władzę nad internetem urzędnikom.
Dziś administrator strony może zablokować na niej treść, którą uzna za bezprawną czy szkodliwą.ryanking999/PantherMedia Dziś administrator strony może zablokować na niej treść, którą uzna za bezprawną czy szkodliwą.

Projekt zmienia ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Dotyczy „ochrony wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”. Zakazuje „ograniczania” i „w jakikolwiek inny sposób utrudniania dostępu do tych usług lub dystrybucji przekazanych do rozpowszechniania komunikatów lub rzeczowych wypowiedzi wytwarzanych przez usługobiorców społeczności gromadzących się w ramach tych usług, a także dzienników, czasopism lub innych publikacji prasowych (…) z powodu ich linii programowej, treści, albo regulaminów świadczenia tych usług (…)”.

Polityka 36.2017 (3126) z dnia 05.09.2017; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Siatka na sieć"

Czytaj także

Ludzie i style

Down in the Town

Na castingach Teatru 21 liczy się kreatywność, a nie liczba chromosomów.

Mateusz Witczak
03.04.2020