Kraj

Minister daje wyraz

Mizerski na bis

Trochę się dziwię, że mimo tego, co Jaki mówi, panuje opinia, że nie ma on zielonego pojęcia, jak funkcjonuje miasto, i kompletnie nic nie wie o jego mieszkańcach.

Jednym z niekwestionowanych osiągnięć tzw. dobrej zmiany jest wypromowanie wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego – polityka przebojowego, potrafiącego swój bezkompromisowy stosunek do naszej rzeczywistości przekonująco wyrazić za pomocą trudnych słów, takich jak hatakumba. Niektórzy zarzucają Jakiemu, że jest to słowo, którego nie rozumie, ale prawda jest taka, że nie on jeden. Zresztą Jaki od dawna daje dowody, że rozumienie tego, co mówi, nie jest dla niego najważniejsze. Moim zdaniem najważniejsze, że jest wykształcony i nieobce są mu różne wyrazy, których używa chętnie i jest w tym autentyczny.

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019