Prezesowi PiS coraz trudniej utrzymać w całości „zjednoczoną prawicę”
Porozumienie z Andrzejem Dudą ugasi jeden pożar w centrum obozu, ale ogień rychło przeniesie się na prawe peryferia.
Jarosław Kaczyński
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Jarosław Kaczyński

Nie tylko los prezydenckich projektów się dziś waży, stawką jest przyszłość PiS z przyległościami. Gdy zajrzy się za kulisy ostatnich wydarzeń z udziałem Andrzeja Dudy, Jarosława Kaczyńskiego i reszty prawicy, to wśród okrzyków „zgoda!” i „wojna!” trudno uniknąć wrażenia chaosu.

Dopiero z czasem (i licznymi rozmowami) wyłania się w miarę klarowny obraz. Co widać na tej fotografii?

Po pierwsze, Kaczyński porzucił wszelkie złudzenia co do Dudy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną