Obywatele RP piszą do Zofii Romaszewskiej: W Polsce wzrasta faszyzm
Jesteśmy spychani pod ściany, nasze transparenty są zasłaniane, by nie drażniły idących krokiem marszowym kolumn. Nas się wielokrotnie legitymuje i wobec wielu kieruje wnioski do sądu.
Zofia Romaszewska podczas inauguracji kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, luty 2015 r.
Adam Chełstowski/Forum

Zofia Romaszewska podczas inauguracji kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, luty 2015 r.

Szanowna Pani Zofia Romaszewska,

z naszej bezradności, wściekłości, lęku i smutku wzięła się potrzeba napisania tego listu, który my, uczestnicy ruchu Obywatele RP, ślemy do Pani. Patrząc na historię Pani życiowych wyborów i tradycję rodzinną, wierzymy, że nie odłoży go Pani po pierwszym zdaniu, ale przeczyta i nas wesprze.

Dziś stoimy po przeciwnych stronach politycznego sporu, inaczej widzimy przeszłość i przyszłość Polski, inaczej rozumiemy sprawiedliwość czy patriotyzm.

Dla Pani ruch Obywateli RP znany jest zapewne jedynie z fałszywie prezentowanych przez media obozu władzy protestów na Krakowskim Przedmieściu. Dla nas wiele Pani opinii oraz poparcie, jakiego udziela Pani obecnemu rządowi, są niezrozumiałe.

Co smutniejsze, podobnie jak Pani, wielu z nas ma doświadczenie udziału w strukturach oporu lat 70. i 80. lub wywodzi się z domów o takich tradycjach i tylko wiek nie pozwolił na to, by czynnie zaangażować się w działanie opozycji demokratycznej, w której Pani wraz ze swoim śp. mężem odgrywaliście tak kluczową rolę. Dziś wiele nas dzieli, a czy coś łączy?

Dlaczego pytamy? Bo te wspólne korzenie aksjologiczne sprawiły, że mimo tak ogromnych różnic zwracamy się do Pani o wsparcie w sprawie, która powinna być absolutnie poza politycznymi podziałami.

Mówiąc dobitnie – w Polsce wzrasta faszyzm. Możemy zaświadczyć, bo już wiele razy stawaliśmy na drodze przemarszu bojówek ONR, próbując jasno wyrazić nasz sprzeciw wobec znaków i haseł siejących nienawiść.

Ze smutkiem musimy stwierdzić, że u ludzi na ulicach widzimy obojętność, a u funkcjonariuszy policji tolerancję dla faszystowskich zachowań. Tolerancję wynikającą z przyzwolenia przełożonych.

Jesteśmy spychani pod ściany, nasze transparenty są zasłaniane, by nie drażniły idących krokiem marszowym kolumn. Nas się wielokrotnie legitymuje i wobec wielu kieruje wnioski do sądu.

Właśnie jeden z takich zbiorowych procesów rozpoczyna się 11 października 2017 r. o godzinie 9.00 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, XI Wydział Karny, ul. Marszałkowska 82 (wejście od ul. Żurawiej), sala P21.

Hańbą jest, iż w kraju, który tak mocno doświadczył skutków faszystowskiej ideologii – o czym Pani, córka żołnierzy Armii Krajowej o bohaterskich życiorysach, wie najlepiej – będzie się sądziło tych, którzy pokojowo próbowali wyrazić swój sprzeciw wobec tej siejącej nienawiść ideologii i wyznającej ją organizacji.

W imię pamięci poległych, w imię solidarności oraz obrony podstawowych wartości i dobrego imienia Polski prosimy Panią o obecność na procesie.

Jest Pani jedną z niewielu osób po stronie rządzących, co do których mamy przekonanie, że będzie gotowa na taki gest. Jest Pani także jedną z nielicznych, która wykonując taki gest, wyśle znaczący sygnał, że choć różni nas wiele, są momenty, gdy stajemy ramię w ramię.

Wspólnym gestem możemy przeciwstawić się dwu największym zagrożeniom współczesnego społeczeństwa – nienawiści i obojętności. Ta pierwsza, której personifikacją jest faszyzm, nie buduje, a niszczy. Ta druga jest zawsze sprzymierzeńcem zła.

Żyjemy – jak pisał Vaclav Havel – w środowisku moralnie zanieczyszczonym, i jeśli nie podejmiemy żadnych działań, to wcześniej lub później ten smog faszyzmu udusi nas wszystkich.

Stańmy razem, solidarni wobec zła.

W imieniu ruchu Obywatele RP
Kinga Kamińska, Paweł Kasprzak

Czytaj także

Polityka Cyfrowa

Teraz miesiąc od nas w prezencie!

Zaprenumeruj

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj