Różaniec łączy i dzieli Polaków

Granice modlitwy
Liczyli na milion uczestników różańcowej akcji, stawiło się 100, może 200 tys., ale i tak poszło w świat, że polscy katolicy na granicach bronią dostępu do swojego kraju.
Różaniec do Granic, czyli zbiorowa modlitwa (na fot. plaża w Gdańsku)
Mateusz Ochocki/KFP

Różaniec do Granic, czyli zbiorowa modlitwa (na fot. plaża w Gdańsku)

Modlili się nad morzem, nad Bugiem i Odrą, i na lotniskach. Weszli na górskie szczyty, wypłynęli kutrami na morze i kajakami na Łynę. Zmobilizowano Polonię i żołnierzy w bazie w Afganistanie. Dla dzieci – wersja skrócona, do jednej tajemnicy, za to w symbolicznym miejscu, bo na Westerplatte. Rekord padł chyba w przygranicznym sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej na Podlasiu, gdzie zarejestrowało się prawie 8 tys. wiernych.

Nie udało się opasać granic Polski kordonem modlących się, bo nawet na bałtyckich plażach ludzie nie tworzyli łańcucha, tylko trzymali się w kilkudziesięcio- lub kilkusetosobowych grupach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj