Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kraj

KRS odrzuciła kandydatów Ziobry na asesorów

KRS ma spore wątpliwości co do konstytucyjności przepisów o asesorach. KRS ma spore wątpliwości co do konstytucyjności przepisów o asesorach. Marian Zubrzycki / Forum
Krajowa Rada Sądownictwa nie powołała asesorów sądowych z listy przesłanej przez Ziobrę. Minister jest oburzony.

KRS poinformowała o swojej decyzji w komunikacie w poniedziałek późnym wieczorem. Chodzi o 265 kandydatów na asesorów, którzy po złożeniu we wrześniu ślubowania przed Zbigniewem Ziobrą już rozjechali się po sądach w całej Polsce. KRS zastosowała wobec asesorów „skuteczny sprzeciw”, ponieważ „nie spełniali kryteriów ustawowych”.

Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Rady, mówi, że chodzi o powody formalne, w tym m.in. o niekompletną dokumentację dotyczącą sędziów czy nieaktualne badania psychologiczne. Ale wiadomo też, że KRS ma spore wątpliwości co do konstytucyjności przepisów o asesorach.

Rada, zgodnie z przeforsowaną przez Ziobrę ustawą, miała 30 dni na zgłoszenie ewentualnego sprzeciwu do asesorskich nominacji. To drastycznie mało na wypowiedzenie się Rady w tak ważnej sprawie. Zresztą zdawał sobie z tego sprawę sam wiceminister Łukasz Piebiak, który mówił POLITYCE, że to spore wyzwanie. Sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, która reprezentowała MS podczas wyboru etatów asesorskich w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie, mówiła POLITYCE, że nie wyobraża sobie, aby KRS oprotestowała te nominacje: – To by było wystąpienie przeciwko własnemu państwu. Oni mają obowiązek stosować prawo, a nie się buntować. Nie wierzę, żeby KRS urządzała jakąś demonstrację.

Pewnie polityczna KRS, jak planował Ziobro (prezydent zawetował ustawę o KRS), szybko poradziłaby sobie z decyzją i minister byłby zadowolony.

Asesorzy zależni od Ziobry

Minister sprawiedliwości przez wiele miesięcy wstrzymywał konkursy na zwalniające się etaty sędziów – kosztem sprawności działania sądów. Tak uzbierały etaty dla asesorów.

W maju Zbigniew Ziobro przeforsował ustawę, według której droga do zawodu sędziego prowadzi głównie przez asesurę. Dotąd żeby zostać sędzią, każdy musiał wystartować w konkursie. Od teraz konkursów na wolne stanowiska będzie jak na lekarstwo. Każdego roku ze szkoły podporządkowanej ministrowi wyjdzie kilkudziesięciu absolwentów, którzy jako asesorzy będą zajmować zwalniane etaty. Asesorzy mają prawie takie same uprawnienia jak sędziowie. Nie będą mogli jednak stosować tymczasowego aresztu, rozpoznawać zażaleń na postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa i zajmować się sprawami z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego.

Trudno mówić o niezależności asesora, który musi pracować ze świadomością, że ocenia go minister sprawiedliwości. A ten – jako polityk i przedstawiciel władzy wykonawczej – dał sobie prawo do wpływania na karierę i awans zawodowy asesora. Asesorzy będą pozostawać pod presją, która może skutkować konformizmem.

Asesorzy po czterech latach będą oceniani przez losowo wybranych wizytatorów, czy nadają się na sędziego. Wizytatorów, również ocenianych przez Ziobrę, zgodnie z ustawą o ustroju sądów powszechnych będą wybierać prezesi sądów, których również minister Ziobro będzie wymieniał na takich, którzy mu odpowiadają.

Według KRS przepisy o asesorach są sprzeczne z zasadą trójpodziału władz. Dają bowiem ministrowi prawo do mianowania asesorów, odbierania od nich ślubowania, wyznaczania im miejsca pracy i powierzania faktycznych obowiązków sędziego. Mówiąc wprost – uzależniają asesorów od ministra sprawiedliwości.

Zbigniew Ziobro: KRS jest ciałem niereformowalnym

Ziobro decyzją KRS jest oburzony. Na pilnym briefingu ogłosił, że Rada skrzywdziła młodych, świetnie przygotowanych ludzi. Zarzucił jej też, że tylko broni interesów korporacji sędziowskiej.

„Niestety stało się coś, co trudno nawet bez emocji komentować. Skandal: dziś KRS stanęła wbrew interesom całego polskiego społeczeństwa, a przede wszystkim skrzywdziła swoją decyzją tych świetnie przygotowanych, znakomicie wykształconych ludzi, którzy są wielką nadzieją polskiego sądownictwa” – powiedział Ziobro. KRS pokazała, że jest ciałem niereformowalnym – dodał.

Wiadomo, że trzeba obsadzić te wolne etaty, bo sprawy w sądach czekają, ale z drugiej strony nominacje to na tyle poważna sprawa, że nie powinno być takiego pośpiechu i wszelkie formalności w dokumentacji wysłanej do KRS powinny być dopełnione.

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną