Z życia sfer

Europo, bój się Boga
Pod adresem pana Morawieckiego rzuca się absurdalne oskarżenia, że z politykami PO bywał w lokalu Sowa i Przyjaciele.

Panie redaktorze, piszę w obronie pana Morawieckiego, prymitywnie zaatakowanego w tej rubryce tydzień temu przez sympatyka Beaty Szydło, o co zresztą nie mam pretensji, gdyż z tekstu wynika, że jest to człowiek ograniczony, który nie rozumie, że chcąc sprostać wyzwaniom stojącym przed Polską, nie wystarczy przypiąć sobie przaśną broszkę. Europa do tej broszki straciła już cierpliwość i zaufanie, a do zagranicznych krawatów i garniturów pana Morawieckiego, jestem pewien, szybko się przekona. A on pokaże Europie, że to samo, o czym pani Szydło przysmędzała z grobową miną, można powiedzieć wesoło, sympatycznym głosem i w kilku językach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj