Kraj

Europo, bój się Boga

Z życia sfer

Pod adresem pana Morawieckiego rzuca się absurdalne oskarżenia, że z politykami PO bywał w lokalu Sowa i Przyjaciele.

Panie redaktorze, piszę w obronie pana Morawieckiego, prymitywnie zaatakowanego w tej rubryce tydzień temu przez sympatyka Beaty Szydło, o co zresztą nie mam pretensji, gdyż z tekstu wynika, że jest to człowiek ograniczony, który nie rozumie, że chcąc sprostać wyzwaniom stojącym przed Polską, nie wystarczy przypiąć sobie przaśną broszkę. Europa do tej broszki straciła już cierpliwość i zaufanie, a do zagranicznych krawatów i garniturów pana Morawieckiego, jestem pewien, szybko się przekona. A on pokaże Europie, że to samo, o czym pani Szydło przysmędzała z grobową miną, można powiedzieć wesoło, sympatycznym głosem i w kilku językach.

Polityka 51/52.2017 (3141) z dnia 17.12.2017; Felietony; s. 6
Oryginalny tytuł tekstu: "Europo, bój się Boga"
Reklama

Czytaj także

Rynek

Bałtyk bez połowów

Jedni mówią, że Bałtyk umiera. Inni, że tylko się zmienia. Dla rybaków to jednakowo zła wiadomość. Dla nas też.

Ryszarda Socha
19.10.2021