Kraj

Krajobraz po ministrze

Stan MON po odwołaniu Antoniego Macierewicza

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz i szef Sztabu Generalnego gen. broni Leszek Surawski podczas promocji żołnierzy rezerwy w Warszawie, marzec 2017 r. Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz i szef Sztabu Generalnego gen. broni Leszek Surawski podczas promocji żołnierzy rezerwy w Warszawie, marzec 2017 r. Adam Chełstowski / Forum
Odwołanie Antoniego Macierewicza kończy pewien etap, ale nie kłopoty wojska. Stan, w jakim zostawił armię i przemysł zbrojeniowy, wskazuje, że najtrudniejsze chwile dopiero przed wojskowymi.
Mariusz Błaszczak wzorem swoich działań w MSWiA nie powołał rzecznika prasowego i trudno oczekiwać, żeby jakoś wylewnie opowiadał na temat swoich planów.Krystian Maj/Forum Mariusz Błaszczak wzorem swoich działań w MSWiA nie powołał rzecznika prasowego i trudno oczekiwać, żeby jakoś wylewnie opowiadał na temat swoich planów.

Już trzy tygodnie po odwołaniu Antoniego Macierewicza trudno uwierzyć, że w ogóle kiedyś był szefem MON. Intensywne czyszczenie ministerstwa z ludzi Macierewicza zaczęło się już w dniu jego odwoływania i trwa w najlepsze. W zaledwie tydzień wymieciono niemal wszystkich jego zastępców, szefa SKW i najbliższych nominatów byłego szefa. W przemyśle zbrojeniowym trwa tworzenie list osób do zwolnienia. A obronna akcja zaprzyjaźnionych z ministrem mediów wypaliła się po tygodniu, pozbawiona żaru reklam i ogłoszeń, które wcześniej obficie tam lokowano.

Polityka 5.2018 (3146) z dnia 30.01.2018; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Krajobraz po ministrze"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020