Czeski świat
Na postideologicznym ugorze realizuje się cel ostateczny naszej epoki – pokojowe rozkoszowanie się bezmyślnym życiem.

Ahoj! Jest takie miasto, w którym swoje pomniki mają Piotr Wielki i Marks. I jest tam, obok kościołów różnych denominacji i synagogi, także piękna cerkiew. Niczym zwierzęta u wodopoju, u leczniczych zdrojów Karlsbadu spotykali się książęta zwaśnionych, acz skoligaconych domów panujących Europy, zażywając kuracji i kurtuazji w przerwach pomiędzy wojnami. A dziś spotykają się Nowi Ruscy z czeskimi wczasowiczami za trzy korony i w ogóle wszyscy ze wszystkimi w błogiej bezmyślności płynnej ponowoczesności.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj