Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Sędziowie z Krakowa odważnie przeciwko Ziobrze

Sędziowie z Krakowa odważnie opowiedzieli się przeciw Ziobrze. Sędziowie z Krakowa odważnie opowiedzieli się przeciw Ziobrze. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Krakowscy sędziowie przyjęli uchwały potępiające zmiany w sądownictwie i punktujące działania Zbigniewa Ziobry. Nowa prezes tego sądu robiła, co mogła, aby do tego nie dopuścić.

załączniki

Uchwała sędziów krakowskich

Powołana przez Zbigniewa Ziobrę prezes Dagmara Pawełczyk-Woicka na ostatni poniedziałek zwołała Zgromadzenie sędziów. Chciała powołać nowe Kolegium (jako prezes konsultuje z nim niektóre decyzje), bo sześciu sędziów z tego ośmioosobowego grona – na znak protestu przeciwko jej działaniom – podało się do dymisji.

Poniedziałkowe zgromadzenie przejęli sędziowie i przegłosowali – wbrew woli prezes – uchwały, które z pewnością nie spodobały się Zbigniewowi Ziobrze.

Sędzia prezes jak poseł Piotrowicz

Zaczęło się od tego, że sędziowie wprowadzili do komisji skrutacyjnej swoich przedstawicieli. Następnie przegłosowali zmiany do porządku obrad zaproponowanego przez Pawełczyk-Woicką i przeforsowali swoje uchwały. Nie było to trudne, bo zdecydowana większość Zgromadzenia krakowskich sędziów jest przeciwna jej działaniom. Sędziowie dali temu wyraz w pierwszym punkcie uchwały, w którym wzywali ją do dymisji, a wiceministra Piebiaka do złożenia urzędu sędziego.

Walka o podjęcie tej uchwały trwała blisko pięć godzin. Atmosfera była gorąca. Pawełczyk-Woicka skróciła czas wystąpień sędziów do trzech minut, co jeden z nich głośno skomentował: „Pani prezes bawi się w posła Piotrowicza na komisji sejmowej”.

Łukasz Piebiak wraz Dagmarą Pawełczyk-Woicką domagali się, by ujawnił się autor uchwały. Sędziowie nie ulegli naciskom i po kolei zaczęli wstawać z miejsc, przyznając się do autorstwa. Ostatecznie Zgromadzenie wycofało się z pierwszego punktu uchwały.

Prezes jednak dalej się upierała, że nie pozwoli na jej przegłosowanie, bo – twierdziła – nie mieści się to w zakresie kompetencji zgromadzenia („kwestie niezależności sądów i niezawisłości sędziów nie dotyczą krakowskich sądów”). Jeden z sędziów zwrócił jej uwagę, że w Polsce zostało już przyjętych wiele uchwał dotyczących sytuacji, w której znalazło się sądownictwo po objęciu władzy przez PiS. Zauważył też, że jeśli prezes nie dopuści do głosowania nad uchwałą, to będzie pierwszą, która tak rażąco lekceważy najważniejszy organ samorządu sędziowskiego, jakim jest Zgromadzenie.

Na wezwanie sędziego, aby wstali ci, którzy uważają, że Zgromadzenie ma prawo głosować, na stu wstało około 85. Pawełczyk-Woicka złożyła broń i zarządziła głosowanie. Za uchwałą podniosło ręce 79 sędziów, 7 wstrzymało się od głosu, a 12 było przeciw.

W kolejnym głosowaniu przepadli popierani przez prezes kandydaci do Kolegium, w tym wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie. Za to sędziowie wybrali do Kolegium swoich sześciu przedstawicieli, w tym Waldemara Żurka, którego Woicka-Pawełczyk odwołała z funkcji rzecznika prasowego.

Murem z sędzią Żurkiem

Sędziowie przegłosowali też odważną i ostrą w wymowie uchwałę, w której dziękują Waldemarowi Żurkowi za obronę niezależnych sądów. Decyzja o odwołaniu Żurka ma ich zdaniem charakter szykany.

„Wobec sędziego Waldemara Żurka podporządkowane czynnikowi politycznemu organy ścigania od mniej więcej dwóch lat (a w ostatnim czasie również nowo powołany prezes sądu) podjęły działania o charakterze represyjnym” – podkreślają sędziowie. Teraz nachodzi się też jego ciężarną żonę i sąsiadów, a także nęka starszych rodziców sędziego Żurka – napisali.

Nawiązując do nowych ustaw sądowych, krakowscy sędziowie piszą, że oznaczają one „wyjście Polski z kręgu zachodniej kultury prawnej, gdyż są równoznaczne ze złamaniem podstawowych standardów ochrony prawnej obywateli”. Według sędziów „w ten sposób został dokonany wielki krok w stronę powrotu do czasów PRL, poprzez przejście z systemu opartego na zasadzie trójpodziału władzy do systemu monowładzy, w którym autorytet ośrodka decyzyjnego jest budowany na strachu obywateli pozbawionych realnej ochrony prawnej”.

Zgromadzenie stanowczo potępia też praktykę wszczynania postępowań karnych i dyscyplinarnych wobec sędziów w sytuacjach, gdy wydawali oni decyzje nieuwzględniające wniosków prokuratury, względnie kiedy ich decyzje mogą być oceniane jako politycznie niepoprawne. Wśród trzech spraw wymieniają tę prowadzoną sędzię Agnieszkę Pilarczyk, dotyczącą błędu medycznego, który miał doprowadzić do śmierci ojca obecnego ministra sprawiedliwości. „Przedmiot i moment wszczęcia tego postępowania bezpośrednio przed wydaniem wyroku w sprawie jednoznacznie wskazuje, że jest ono skierowane przeciwko sędzi Agnieszce Pilarczyk i miało na celu jej zastraszenie” – czytamy w uchwale.

Przeczytaj całą uchwałę »

Niech sądy przestaną być nieme

Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów Okręgu Krakowskiego wzywa, żeby sądy przestały być nieme. „Należy informować Forum Współpracy Sędziów, stowarzyszenia sędziowskie, organizacje pozarządowe, a także bezpośrednio media o wszystkich przypadkach naruszania niezawisłości sędziów” – napisali w uchwale. Słusznie stwierdzają, że takie działanie leży w interesie obywateli, gdyż zmierza do zapewnienia im prawa do rzetelnego procesu przed bezstronnym i niezawisłym sądem.

„Dopóki istnieją niezależne media, istnieje możliwość efektywnej walki z działaniami zmierzającymi do podporządkowania sądownictwa czynnikowi politycznemu” – napisali sędziowie. Uchwała będzie rozesłana do instytucji w Polsce oraz na świecie, w tym do Komisji Weneckiej, Światowej Unii Sędziów i Trybunału w Strasburgu, Komisarza Rady Europy ds. Praw Człowieka, Specjalnemu Sprawozdawcy ONZ ds. Niezależności Sędziów oraz do Amnesty International.

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama