Kraj

Kim są nowi sędziowie wybrani do KRS?

Sejm wybrał 15 sędziów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Sejm wybrał 15 sędziów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Paweł Kula/Kancelaria Sejmu / Flickr CC by 2.0
Sejm wybrał 15 sędziów na członków Krajowej Rady Sądownictwa większością trzech piątych głosów. Dziewięć kandydatur wskazał klub PiS, sześć klub Kukiz′15.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skomentował wybór sędziów na członków KRS: „Czas nadzwyczajnej kasty dobiega końca. To jest dobra wiadomość dla demokracji. Koniec państwa w państwie”. Czyj zatem czas nadchodzi? Oto nowi członkowie KRS:

Dariusz Drajewicz. Przez wiele lat sędzia karny sądu rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, wcześniej był prokuratorem rejonowym. Ostatnio awansowany przez Zbigniewa Ziobrę na wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie. Pytany w wywiadzie o zagrożenie dla niezawisłości sędziowskiej, odparł: „Musielibyśmy najpierw stwierdzić, że występuje ingerencja z zewnątrz, która przekłada się na pracę sędziego. Nigdy od żadnego nie usłyszałem o takich naciskach”. Jego zdaniem konflikt między władzą wykonawczą a sądowniczą „to protest przed utratą przywilejów niektórych sędziów”.

Jarosław Dudzicz. Od niedawna prezes Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim, wskazany przez Zbigniewa Ziobrę. Przy awansie przeskoczył kilka szczebli. Jako pierwszy sędzia został prezesem sądu wyższej instancji, awansując z sądu rejonowego w Słubicach (był tu przewodniczącym wydziału karnego). Kilka miesięcy wcześniej sam zrezygnował z członkostwa w stowarzyszeniu Iustitia.

Grzegorz Furmankiewicz. Sędzia rejonowy w Jaśle, wcześniej przeszedł drogę od aplikanta przez asesora po sędziego w sądzie w Krośnie. Zgłoszony do KRS przez Marcina Romanowskiego, dyrektora Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości przy Ministerstwie Sprawiedliwości.

Marek Jaskulski. Do KRS zgłosił się jako wiceszef poznańskiego oddziału stowarzyszenia Iustitia, mimo że wezwało do bojkotu Rady. Orzeka w wydziale cywilnym w sądzie rejonowym w Poznaniu, gdzie pracuje od 25 lat i, jak napisała „Gazeta Wyborcza”, „nie ma wybitnych osiągnięć”, „nigdy nie awansował”. Ma też najsłabsze wyniki wśród sędziów ze swojego wydziału – blisko połowa wszystkich uchylonych tu wyroków została wydana przez niego. „Nie śledziłem reformy Trybunału Konstytucyjnego. To skomplikowana sprawa” – przyznał w rozmowie z „Wyborczą”.

Joanna Kołodziej-Michałowicz. Od 2006 roku orzeka w sądzie rejonowym w Słubicach (obecnie w Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych). Do KRS zgłosił ją... mąż Andrzej Michałowicz, który w grudniu awansował ze stanowiska sędziego w sądzie rejonowym na prezesa Sądu Okręgowego, gdzie – jak podał portal OKO.press – zastąpił odwołaną prezes, która otwarcie krytykowała „dobrą zmianę w sądach”.

Jędrzej Kondek. Od 2015 roku jest sędzią Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy (został nim jako radca prawny). Jest doktorem prawa, wykładowcą z zakresu prawa cywilnego na UW. Podobnie jak Furmankiewicz został zgłoszony przez dyrektora Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości przy Ministerstwie Sprawiedliwości.

Teresa Kurcyusz-Furmanik. Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, publicystka „Gazety Polskiej Codziennie”, która pisała o niej „nasza kandydatka do KRS” – bo to właśnie Kluby Gazety Polskiej i Strefy Wolnego Słowa udzieliły jej poparcia. W czasie stanu wojennego broniła działaczy „Solidarności”. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył ją Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Ewa Łąpińska. Sędzia Sądu Rejonowego w Jaworznie. Zgłoszona do KRS przez Patrycję Potejko, sędzię Sądu Rejonowego w Jaworznie, córkę Mieczysława Potejki, od lipca 2017 roku wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. Tak napisano o niej w sejmowym zgłoszeniu do KRS: „Cechuje ją łatwość nawiązywania i budowania dobrych relacji międzyludzkich, co przekłada się na świetną pracę w zespole”. I dalej, że „sędzia Ewa Łąpińska jest osobą otwartą na zmiany, decyzyjną i chętnie służącą pomocą młodszym kolegom”.

Zbigniew Łupina. Sędzia Sądu Rejonowego w Biłgoraju. Egzamin sędziowski zdał w 1987 roku. Sędzia Łupina mówił rozmowie z portalem bilgoraj.com, że jego decyzja o kandydowaniu była przemyślana i że jej nie żałuje: „Czeka nas ciężka praca w Radzie w obecnej sytuacji, przynajmniej w pierwszym okresie, będzie to pochylanie się nad kandydatami na sędziów sądów różnych szczebli”.

Leszek Mazur. Sędzia Sądu Okręgowego w Częstochowie. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, jego brat – prezes Sądu Apelacyjnego w Katowicach Witold Mazur, powołany przez Zbigniewa Ziobrę, poprosił podległego sobie przewodniczącego wydziału, aby poparł kandydaturę Leszka Mazura. Ten jednak nie zgodził się spełnić prośby prezesa. Ostatecznie został zgłoszony do KRS przez sędzię Sądu Rejonowego w Częstochowie.

Maciej A. Mitera. Sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli, który został oddelegowany do pracy w resorcie sprawiedliwości. W rozmowie z dziennikarzami „Rzeczpospolitej” mówił, że „skoro przedstawiciele suwerena zdecydowali o reformie, to ja się jej poddaję”. Jego zdaniem ustępująca KRS „skupiła się tylko na jednym z celów, a mianowicie awansach sędziowskich, zapominając o rzeczywistych, przyziemnych problemach sędziów. Postanowiłem więc coś zrobić, by to zmienić”. Sędzia Mitera ma wyrok dyscyplinarny za prowadzenie wykładów mimo sprzeciwu prezesa sądu.

Maciej Nawacki. Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, powołany przez Zbigniewa Ziobrę. Był też wśród działaczy Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego, którzy przyszli z delegacją do wojewody podczas reaktywacji tej organizacji w Olsztynie, i zapowiedzieli propagowanie „nowoczesnego patriotyzmu”.

Dagmara Pawełczyk-Woicka. Od początku stycznia tego roku jest prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie (powołana przez Zbigniewa Ziobrę). Do stolicy Małopolski wróciła z delegacji z resortu sprawiedliwości, gdzie pracowała w departamencie legislacyjnym. Jest równolatką Ziobry (rocznik 1970), a znają się jeszcze z podstawówki w Krynicy-Zdroju. Pełnomocnikiem tej kandydatury jest sędzia Dariusz Pawłyszcze, dyrektor Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Pawłyszcze prywatnie jest partnerem Pawełczyk-Woickiej.

Rafał Puchalski. W lutym tego roku powołany przez Zbigniewa Ziobrę na prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Był członkiem Zarządu Stowarzyszenia Iustitia, ale musiał się pożegnać ze stanowiskiem, bo Stowarzyszenie zabroniło łączenia delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości z członkostwem w kierownictwie Stowarzyszenia. W rozmowie z dziennikarką „Rzeczpospolitej” tak mówił o Iustitii: „Staje się namiastką partii wodzowskiej, z której wyrzuca się członków za inne poglądy niż narzucone przez kierownictwo”.

Paweł K. Styrna. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie, awansowany niedawno z sądu rejonowego w Wieliczce. Starał się o przejście do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale KRS wytknął mu duży procent uchyleń wydanych przez niego wyroków w apelacji.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama