Kraj

Są pewne granice

Mizerski na bis

Polityka
Na razie ostatnią osobą, która zdołała wejść do Sejmu, nie będąc posłem ani kardynałem, jest Lech Wałęsa.

O tym, że demokracja parlamentarna ma się w Polsce dobrze, świadczy fakt, że mimo iż wybory do Sejmu są dopiero za rok, wiele osób próbuje się do niego dostać już teraz. Chociaż z drugiej strony wielu Polaków słabiej zorientowanych w mechanizmach demokracji jest trochę zaniepokojonych, że do Sejmu nie można wejść, a jak się wyjdzie, to można nie wrócić. Trudno im również zrozumieć, dlaczego w Sejmie można kogoś odwiedzać, będąc kardynałem, a będąc osobą niepełnosprawną lub uczestniczką powstania warszawskiego, można tylko posiedzieć przed Sejmem, oczywiście pod warunkiem, że jest się na wózku lub wzięło się ze sobą stołek.

Polityka 21.2018 (3161) z dnia 22.05.2018; Felietony; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Są pewne granice"

Czytaj także

Społeczeństwo

Krótkoterminowi turyści wysiedlają mieszkańców miast

Krótkoterminowy turysta już wysiedlił mieszkańców krakowskiej starówki. Teraz masowo rezerwuje Warszawę.

Edyta Gietka
29.08.2019