Bardzo wschodnia granica Polski

Daleko na wschód od Warszawy
Na wschodniej granicy Polski jeszcze widać rozdział między dwiema Europami. Dla Ukraińców, Białorusinów i imigrantów z Azji tutaj zaczyna się mityczny Zachód. Jednak i oni już się zorientowali, że pod rządami PiS Polska mentalnie staje się Wschodem.
Włodawa – uliczne kontrasty.
Stanisław Ciok/Polityka

Włodawa – uliczne kontrasty.

Pod koniec sierpnia ukraińscy pogranicznicy zatrzymali u siebie trzech imigrantów z Azji, przemytnik zdołał uciec przez granicę. Polska Straż Graniczna zrobiła obławę – psy, termowizja, helikoptery – po kilku godzinach złapała ukrywającego się pod mostem Ukraińca. Okazał się recydywistą, odsiedział już kilka lat za szmugiel ludzi. Odpowie przed sądem na Ukrainie, a Polacy za karę wciągnęli go do rejestru niepożądanych w strefie Schengen na trzy lata. Kilka dni później po polskiej stronie granicy zatrzymano dwa małe samochody na słowackich numerach jadące z Ukrainy – w bagażnikach ukrytych było 12 Wietnamczyków.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj