Kraj

Czarne chmury nad świętem niepodległości

Co z narodowcami w czasie marszu z okazji odzyskania przez Polskę niepodległości? Co z narodowcami w czasie marszu z okazji odzyskania przez Polskę niepodległości? Adam Stepien / Agencja Gazeta
To kuriozalne, aby władze organizowały tak poważną imprezę ad hoc, pod wpływem bieżących wydarzeń, na cztery dni przed świętem. Świadczy to o panice i braku odpowiedzialności rządzących. Wypada zapytać: czy prezes jeszcze kontroluje sytuację?

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski ogłosił, że w wyniku konsultacji premiera z prezydentem postanowiono, iż 11 listopada odbędzie się w Warszawie oficjalny marsz zorganizowany przez rząd, a zgodnie z nowym prawem o zgromadzeniach publicznych w tym samym czasie i miejscu nie będzie się mogła odbyć żadna inna manifestacja.

Czytaj także: Rozwiązywać, nie zakazywać

Czy prezes kontroluje sytuację?

To kuriozalne, aby władze organizowały tak poważną imprezę ad hoc, pod wpływem bieżących wydarzeń, na cztery dni przed świętem. Świadczy to o panice i braku odpowiedzialności rządzących. Wypada zapytać: czy prezes jeszcze kontroluje sytuację?

Wątpię. Wygląda na to, że los najważniejszego polskiego święta i najpiękniejszej rocznicy w naszym życiu znalazł się w rękach ludzi niedojrzałych, z asystą intrygantów, a w dodatku najsilniejsze karty trzymają tzw. narodowcy. Nieaktualne jest już pytanie o polską kompromitację na stulecie niepodległości – pytać trzeba, czy unikniemy hańby.

Jakże dogodną mają dziś sytuację ONR i pan Bosak, który może całkiem wiarygodnie ustroić się w piórka najpierw ofiary bezprawnego zakazu marszu wydanego przez prezydent Gronkiewicz–Waltz, a następnie taniej i wątpliwej prawnie oraz etycznie zagrywki władz RP. Pełen troski o stan praworządności w Polsce lider neofaszystów (powiedzmy, że „neo”) ucieknie się pod obronę sądu. Cóż za komedia!

I niezależnie od wyroku faszyści i tak wygrają. Bo, po pierwsze, będą w Warszawie i zrobią, co zechcą, a po drugie – świat się zakręcił wokół nich. I jeśli opinia publiczna w ogóle dowie się o polskim święcie, to tylko tego właśnie – jak to narodowcy okręcili sobie Polskę wokół palca. Co za wstyd!

Czytaj także: We Wrocławiu faszyzm nie przejdzie

Rozliczać faszystów

Dopuszczenie do corocznych burd narodowców w Warszawie jest wspólną winą i dowodem tchórzostwa – jeśli nie cynizmu – zarówno poprzedniego, jak i obecnego rządu. A zakazywanie marszu przez prezydent Warszawy (a wcześniej przez prezydenta Wrocławia) to niemądra prowokacja mająca uderzyć w PiS, lecz rykoszetem bijąca w opozycję. I w Polskę.

Faszystów trzeba było rozliczać z przestępstw i wykroczeń w czasie dotychczasowych „marszów”, a nie kalać demokratyczne świętości, do których należy wolność zgromadzeń, prewencyjnymi zakazami. To cios w demokrację i skrajna nieroztropność. Przecież wiadomo, że oni i tak przyjdą, a nielegalny marsz będzie tym trudniej kontrolować. Cóż, złośliwość wobec PiS zwyciężyła z interesem Polski. Zabrakło dojrzałości i powagi – PO do spółki z PiS bawią się dziś zapałkami. Czy podpalą Warszawę na święto niepodległości? To się jeszcze okaże – łaska ONR o tym zdecyduje. Jeśli będą mieli taki kaprys, to nie będą rozrabiać. Jeśli zaś im się zachce poswawolić, to nic ich nie zatrzyma. Tak czy inaczej znów, tak jak to bywało w II RP, jesteśmy zakładnikami agresywnych szowinistów. To będzie ich dzień. I to się nazywa chichot historii.

Więcej: Trzeba stanąć przeciw nacjonalistom

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019
Reklama