Kraj

Zdążyć przed walcem

Czekając na Biedronia

Jeśli lewica potraktuje europejskie wybory jako jeszcze jeden etap sprawdzania siły poszczególnych formacji, w tym Biedronia, może wpaść w niedoczas już nie do odrobienia. Jeśli lewica potraktuje europejskie wybory jako jeszcze jeden etap sprawdzania siły poszczególnych formacji, w tym Biedronia, może wpaść w niedoczas już nie do odrobienia. Mirosław Gryń / Polityka
Lewica jakby zastygła w oczekiwaniu na ruch Roberta Biedronia. Pytanie, czy ten zastój nie będzie dla niej zgubny.
Nie wydaje się, żeby Biedroń chciał iść razem z SLD, bo musiałby się zgodzić na podział wpływów pół na pół albo niewiele lepszy. I zniszczenie efektu nowości.Mirosław Gryń/Polityka Nie wydaje się, żeby Biedroń chciał iść razem z SLD, bo musiałby się zgodzić na podział wpływów pół na pół albo niewiele lepszy. I zniszczenie efektu nowości.

Formacje lewicowe po wyborach samorządowych uznały się za wygrane i przegrane jednocześnie. O wygranej mówili przede wszystkim ludzie bliscy Robertowi Biedroniowi, którzy interpretowali wynik Koalicji Obywatelskiej w kategoriach szklanego sufitu. Skoro PO z Nowoczesną i Inicjatywą Polską Barbary Nowackiej udało się jedynie powtórzyć wynik sprzed czterech lat, to znaczy, że największa partia opozycji nie ma już skąd czerpać i zostawia sporo miejsca po lewej stronie. Słabszy, niż sugerowały sondaże, wynik SLD pokazuje ograniczenia bezpośredniej konkurencji.

Polityka 49.2018 (3189) z dnia 04.12.2018; Polityka; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Zdążyć przed walcem"

Czytaj także

Kultura

Zofia Posmysz – nikt w taki sposób jak ona nie napisał o Auschwitz

Te książki najlepiej czytać razem: wywiad rzekę z Zofią Posmysz „Królestwo za mgłą” i jej wznowioną powieść – arcydzieło „Wakacje nad Adriatykiem”.

Justyna Sobolewska
14.02.2017