Kraj

Do końca żałoby i ani dnia dłużej

Koniec żałoby, powrót polityki

Adamowicz po śmierci pozostał przedstawicielem swego obozu politycznego, a więc bohaterem obecnej opozycji, ergo ofiarą obozu władzy. Adamowicz po śmierci pozostał przedstawicielem swego obozu politycznego, a więc bohaterem obecnej opozycji, ergo ofiarą obozu władzy. Adam Warżawa / PAP
Aleksandra DulkiewiczLeszek Zych/Polityka Aleksandra Dulkiewicz

Żałoba po śmierci Pawła Adamowicza była inna od poprzednich. Z doświadczenia już wiemy, że rodząca się w takich chwilach nadzieja na pojednanie jest iluzją, która nie wytrzymuje potem konfrontacji z logiką życia publicznego. Ze sceptycyzmem więc przyjmujemy apele o odbudowę wspólnoty, stawiamy warunki brzegowe. I nie mamy większych złudzeń co do intencji drugiej strony sporu.

Zresztą i natura gdańskiej tragedii była szczególna. Nieraz powracała w tych dniach analogia do katastrofy smoleńskiej.

Czytaj także

Społeczeństwo

Polityczna demografia: czy Polaków jest za mało

Podczas gdy największym problemem demograficznym współczesnego świata jest przeludnie­nie i zbyt wysoki przyrost naturalny, w Polsce pod tym samym pojęciem rozumie się wyludnianie i zbyt niski przyrost naturalny.

Janusz A. Majcherek
25.08.2019