Kraj

Zioło na całe zło

Marihuana: co jest legalne, a co nie?

Jesteśmy w samym środku konopnej rewolucji. Jesteśmy w samym środku konopnej rewolucji. Cannabis Pictures Ganja Farm / Wikipedia
Medyczna marihuana już jest w aptekach. Pierwsze 7 kg rozeszło się w lutym. Mamy boom na produkty z konopi. Ale co właściwie jest teraz legalne, a co nie?
Zanim zalegalizowano w Polsce medyczną marihuanę, ludzie leczyli się, głównie łamiąc prawo.Francesco Carta/Getty Images Zanim zalegalizowano w Polsce medyczną marihuanę, ludzie leczyli się, głównie łamiąc prawo.

Wyobraźmy sobie mężczyznę. Siedzi na ławeczce i pali skręta (albo elektronicznego papierosa). Wokoło unosi się charakterystyczny zapach trawki. Popełnia przestępstwo?

Być może zaciąga się legalnymi kwiatami konopi siewnych, o zawartości tetrahydrokannabinolu (THC) poniżej 0,2 proc.? Jeśli tak, wszystko zgodnie z prawem. Taka ilość substancji psychoaktywnej jest dopuszczalna.

Być może popala marihuanę? Tu sprawa jest bardziej skomplikowana. Zawartość substancji psychoaktywnej THC wynosi kilkanaście procent.

Polityka 10.2019 (3201) z dnia 05.03.2019; Temat tygodnia; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Zioło na całe zło"

Czytaj także

Kraj

Brunatne Podhale: Fajne chopaki, ideologiczne i narodowościowe

„Mundury – co tam. Schludnie ubrani. Po Chochołowskiej chodzą? A gdzie mają chodzić? Co do tych Żydów, to raczej niepotrzebnie na nich krzyczą. On osobiście raczej by nie krzyczał. Ale Żydzi są przebiegli, mają pieniądze, rządzą na świecie. Tak było, jest i będzie”.

Przemysław Witkowski
24.11.2020