Kraj

Ręce na pokład

Koalicyjny okręt opozycji

Od lewej: Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna), Grzegorz Schetyna (PO), Marek Kossakowski i Małgorzata Tracz (współprzewodniczący Zielonych), Włodzimierz Czarzasty (SLD). Od lewej: Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna), Grzegorz Schetyna (PO), Marek Kossakowski i Małgorzata Tracz (współprzewodniczący Zielonych), Włodzimierz Czarzasty (SLD). Rafał Guz / PAP
Koalicja opozycyjnych formacji buduje okręt, który na jesieni ma zatopić PiS. Wiele zależy jednak od majowego starcia w wyborach do europarlamentu oraz tego, czy antypisowski statek będzie sterowny.
Barbara Nowacka i Inicjatywa Polska nie zabiegają o miejsca na eurolistach, celują w parlament krajowy.Andrzej Hulimka/Forum Barbara Nowacka i Inicjatywa Polska nie zabiegają o miejsca na eurolistach, celują w parlament krajowy.

Jeszcze rok temu było tak: miękkie lądowanie na podrzeszowskim lotnisku i szorstkie przyjęcie. A wy tu czego?! – zaczepiano wysiadających z samolotu parlamentarzystów Platformy. A i sama objazdówka po uchodzącym za matecznik PiS Podkarpaciu do łatwych nie należała. Nie tylko zresztą tam niechęć i gorzkie słowa mieszały się z pretensją, że opozycja jest podzielona i nic nie robi. Dziś jest inaczej. Kiedy w ubiegłym tygodniu Sławomir Neumann znów lądował w Jasionce, nie spodziewał się aż takiej zmiany nastrojów: były słowa wsparcia, prośby o selfie, a na spotkaniach Klubów Obywatelskich w Przemyślu i Dębicy pełne sale.

Reklama

Czytaj także

Kultura

Dlaczego książki dla młodzieży już nie uczą i nie wychowują

Ukazanie się „Księgi dla starych urwisów”, książki Krzysztofa Vargi o twórczości Edmunda Niziurskiego, to dobry powód, by zapytać, dlaczego nie ma już miejsca na literacki dydaktyzm.

Mirosław Pęczak
20.04.2019
Reklama