Kraj

Szkoły stanęły

Nauczyciele – jednak strajk

Żadna inna dziedzina polskiej rzeczywistości nie została tak spektakularnie zrujnowana. Żadna inna dziedzina polskiej rzeczywistości nie została tak spektakularnie zrujnowana. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Rządowi nie udało się podzielić ani przestraszyć nauczycieli. Strajk ruszył i objął zdecydowaną większość szkół i przedszkoli.
Czy kolejne akty poparcia i deklaracje empatii dla protestujących nauczycieli mogą być zaczynem większego inteligenckiego sprzeciwu? Demonstracja poparcia nauczycieli w Krakowie.Marek Lapis/Forum Czy kolejne akty poparcia i deklaracje empatii dla protestujących nauczycieli mogą być zaczynem większego inteligenckiego sprzeciwu? Demonstracja poparcia nauczycieli w Krakowie.

MEN liczyło po swojemu. W statystykach uwzględniono m.in. bursy i ośrodki wychowawcze. Dzięki temu można było podać, że do strajku nauczycieli przystąpiło 48,5 proc. szkół i innych placówek oświatowych. Organizatorzy traktowali te dane jako kolejną propagandową zagrywkę władzy. W poniedziałkowy wieczór z niepełnych danych ZNP wynikało, że w proteście wzięło udział co najmniej 60 proc. szkół, przedszkoli i zespołów szkół. Spodziewano się, że odsetek wzrośnie po uzupełnieniu danych z kilku województw.

Polityka 15.2019 (3206) z dnia 09.04.2019; Temat z okładki; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Szkoły stanęły"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019