Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Czy jesienią będzie jeszcze co zbierać?

O co chodzi ludowcom

„PiS mocno pracuje nad wyborcami na wsi i w dużym stopniu udało mu się przedstawić w tym elektoracie PSL jako sojusznika PO i lewicy.” „PiS mocno pracuje nad wyborcami na wsi i w dużym stopniu udało mu się przedstawić w tym elektoracie PSL jako sojusznika PO i lewicy.” 123RP, PAP
Albo mamy kręgosłup, jaja i odwagę stanąć na własnych nogach i idziemy podmiotowo, albo stoczymy się w toksyczny spór PiS z PO.
Wygląda na to, że przekroczenie progu będzie jeszcze trudniejsze dla PSL niż poprzednio. Ludowcy podjęli duże ryzyko.Andrzej Iwańczuk/Reporter Wygląda na to, że przekroczenie progu będzie jeszcze trudniejsze dla PSL niż poprzednio. Ludowcy podjęli duże ryzyko.

Tymi słowami Waldemar Pawlak namawiał 1 czerwca liderów PSL, by odrzucili ofertę PO i szli do wyborów parlamentarnych samodzielnie. Głos byłego prezesa Stronnictwa został na posiedzeniu Rady Naczelnej PSL przyjęty chłodno. Jeszcze wtedy w szeregach zdawało się panować przekonanie, że sojusz z Platformą na wybory do Sejmu to najlepsze rozwiązanie dla ludowców.

Władysław Kosiniak-Kamysz, żeby mieć pewność w tej sprawie, zarządził wewnętrzne konsultacje – za koalicją z PO wypowiedziało się 14 spośród 16 struktur regionalnych (przeciwne temu były tylko regiony podlaski i kujawsko-pomorski).

Polityka 30.2019 (3220) z dnia 23.07.2019; Temat tygodnia; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "Czy jesienią będzie jeszcze co zbierać?"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >