Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Życie na kredyt

Odgłosy płynące ze świata trzeba wywoływać, spowodować, bo świat wokół ciebie milczy. Telefon zadzwoni – bo zostawiłeś komuś wiadomość. Świat nie zagaja, tylko odpowiada.

Jeśli porównać życie do partii szachów, to jestem długo po otwarciu i po gambicie, trwa końcówka. Jak ją przegrać z fasonem, bo wygrać nie sposób? „W życiu dane mi było spotkać trzy prawdziwe potęgi: Rosjan, Amerykanów i starość. Teraz odkrywam, że ostatnia z nich jest przeraźliwie bezlitosna” – pisał Sándor Márai w swoim „Dzienniku”(przekład Teresy Worowskiej). Był rok 1971, Márai, kiedy to pisał, miał 71 lat – łatwo to obliczyć, bowiem urodził się w 1900 r. Ja, kiedy to dzisiaj czytam, mam 10 lat więcej niż autor, kiedy to pisał. Stary dziennikarz czyta starego pisarza.

„Mam siedemdziesiąt lat, mój czas się skończył. Ale możliwe, że wydostanę się z tego podświata i będę miał jeszcze kilka nudnych, ascetycznych, dietetycznych, pozbawionych kawy, wina i papierosów, ale pomimo to ekscytujących, gęstych, zmysłowych lat” – pisał. Kiedy czytam, mam tę samą świadomość co Márai: „Według danych statystycznych już od sześciu lat nie powinienem żyć, a jednak to robię: overtime”. Żyję na kredyt.

Telefon dzwoni rzadko, listonoszka – jeśli przychodzi – to po to, by doręczyć gazety, które uprzednio zaprenumerowałeś, albo mandat, na który zasłużyłeś; dentysta – jeśli cię przyjmuje – to dlatego, że się uprzednio zapisałeś. Jakoś nie słyszałem, żeby dentyści chodzili po domach pacjentów. Odgłosy płynące ze świata trzeba wywoływać, spowodować, bo świat wokół ciebie milczy. Telefon zadzwoni – bo zostawiłeś komuś wiadomość. Świat nie zagaja, tylko odpowiada.

„Dla większości ludzi starość jest pustką. Zmieniają się warunki atmosferyczne życia jak u astronautów: starego człowieka nic już nie wiąże z ziemią, wpada w stan nieważkości. Świat pustoszeje: znajomi wymierają, więzi z ludźmi blakną, seks, praca, wszystko fading” – pisze Márai.

Polityka 33.2019 (3223) z dnia 12.08.2019; Felietony; s. 103
Reklama