Kraj

Obrazki z końca kampanii. Do kogo mówi Kaczyński?

Konwencja wyborcza PiS w Opolu Konwencja wyborcza PiS w Opolu Forum
Można ziewać z nudów, gdy Kaczyński enty raz rzuca obietnice budowy państwa dobrobytu, obrony tradycyjnych wartości i budowy nowych elit – ale liderzy PiS nie mówią tego wszystkiego do polityków i komentatorów.

Kampania ledwie się rozkręciła, a już się kończy – za nami przedostatni weekend. Czy przez te dwa dni wydarzyło się coś przełomowego? Niespecjalnie. Znakiem, że kampania dobiega końca, są bloki z bezpłatnymi spotami wyborczymi w publicznym radiu i telewizji. Zaczęły się w sobotę. W sztabie PiS nie wierzy się w ich skuteczność. – To już nie są lata 90. Teraz każdy ma 100 kanałów telewizyjnych i jak natrafi na blok reklam wyborczych, to zmieni program – uważa polityk ze sztabu. Poza tym oglądaliśmy więcej tego, co już znamy.

Czytaj też: Patryk Jaki rozpoczął grę, której prezes PiS nie lubi

Hiperaktywność lokomotyw PiS

PiS znów potwierdził zatem swoją przewagę organizacyjną nad opozycją. W Opolu odbyła się konwencja tematyczna w sprawie zdrowia – z Jarosławem Kaczyńskim, Mateuszem Morawieckim, Beatą Szydło. Plany rządu (kolejna „piątka”, tym razem dla zdrowia) przedstawiał minister zdrowia Łukasz Szumowski. Z tematem ochrony zdrowia w kampanii jest zresztą znacznie zabawniej niż z samą ochroną zdrowia, bo wszyscy politycy udają, że mają skuteczny plan naprawczy, a wyborcy chętnie tego słuchają (bo sami deklarują, że to ważne), ale niespecjalnie wierzą.

W sobotę Kaczyński był też na konwencji regionalnej w Zielonej Górze. Niedziela to już konwencje regionalne w Szczecinie (tu padła enigmatyczna wzmianka o zmianach w konstytucji, które miałyby „umocnić wolność”; prezes nie zdradził jednak szczegółów) i Koszalinie. Premier peregrynował zaś po Wielkopolsce – w sobotę spotkał się z mieszkańcami Turka, Koła, Gniezna i Leszna.

Można pokpiwać z tej hiperaktywności i można się śmiać z Morawieckiego, który uwierzył, że dziwaczne hasło „13 października trzeba skasować bilet z napisem PiS” jest tak fajne, że każdy powinien je usłyszeć.

Na marginesie, premier wpada czasem w tak dziwne ciągi retoryczne, że nie powstydziłby się ich schyłkowy Bronisław Komorowski: „Przywitał mnie tutaj w sali obok taki groźny tur, wasz herb. Bardzo zły, silny, ale u was widzę uśmiechy na twarzach. Waszego tura trzeba chwycić za rogi i my to zrobiliśmy” (Morawiecki w Turku).

Czytaj też: Zastanów się, zanim krzykniesz „Jarosław, Polskę zbaw”

Koalicja Obywatelska z dobrym bonmotem

Można ziewać z nudów, gdy Kaczyński enty raz rzuca obietnice budowy państwa dobrobytu, obrony tradycyjnych wartości i budowy nowych elit – ale liderzy PiS nie mówią tego wszystkiego do polityków i komentatorów, lecz do przeciętnie zainteresowanych polityką obywateli. To, co zawodowi obserwatorzy polityki słyszą po raz setny, dla wielu wyborców wciąż jest nowością. I dlatego 70-letni Kaczyński niezmordowanie jeździ od miasta do miasta.

Czym odpowiedziała w ten weekend Koalicja Obywatelska? W sobotę odbyła się konwencja w Krakowie z niezłym bonmotem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej: „Chcę Polski dumnej jak Wawel, nie jak kamienica Mariana Banasia”, w niedzielę – konwencja w Ostrowiu Wielkopolskim. Tu Grzegorz Schetyna mówił, że od czterech lat „obserwujemy proces niszczenia państwa”.

Czytaj też: „Brat bez brata”. Dokąd prowadzi nas Kaczyński

Wraca lodówka w kampanii

Lewica zaś zebrała się w sobotę w Olsztynie. I było całkiem ciekawie – do kampanii wróciła bowiem lodówka. Kiedyś wojował nią PiS, potem Platforma, teraz sięgnął po nią Robert Biedroń. – Hasło pana Kaczyńskiego „Polska w ruinie” stało się ciałem. Ale teraz, a nie wtedy. Taki z niego prorok – mówił lider Wiosny. Na scenie stały zaś dwie lodówki: „Lodówka PiS 2015” i „Lodówka PiS 2019”. Pierwsza była obficie zaopatrzona, druga pustawa.

Opozycja – w tym PSL z Kukizem – nie znajduje jednak sposobu na powódź obietnic PiS i nie rozbraja przekazu partii rządzącej. Nikt np. nie pamięta już niedawnego raportu GUS o ubóstwie w Polsce, który pokazał, że za rządów PiS wzrosła liczba Polaków żyjących w skrajnej nędzy, i nikt z opozycji nie powtarza tego na spotkaniu za spotkaniem i konwencji za konwencją.

Czytaj też: PiSancjum. Dygnitarze „dobrej zmiany” są butni i zachłanni

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Jacy są nowi bohaterowie dziecięcej wyobraźni

Prof. Małgorzata Bogunia-Borowska, socjolog kultury, mówi o tym, jacy bohaterowie zamieszkują dziś dziecięcą wyobraźnię i jakie mają zadania do wykonania.

Ewa Wilk
10.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną