Kraj

Nieszczęścia chodzą parami

Że też mnie, u schyłku życia, po tym wszystkim, co przeżyłem, trafiły się dwa nieszczęścia naraz: pandemia i demokratura à la Kaczyński.

Zamiast pozwolić ludziom skupić się na walce o życie, a seniorom zejść w spokoju, ten maniak władzy robi z Polski pośmiewisko. W czasie kiedy obowiązuje zakaz przemieszczania się i nie mogę nawet pójść do dzieci i wnuków, ten szaleniec chce wysłać miliony na ulice tylko po to, żeby mieć swojego prezydenta w Belwederze. Niech go gęś kopnie! Nasze pokolenie miało dosyć przeżyć i nowych nie potrzebuje.

Lata 1939–44: II wojna światowa. Przeżyłem dzięki Panu Płońskiemu, Pani Salonek na Pradze oraz innym dobrym ludziom.

Polityka 15.2020 (3256) z dnia 07.04.2020; Felietony; s. 96

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016