Kraj

Prezydent odznaczył skazanego za fałszowanie dokumentów

Andrzej Zbyszyński przyjął odznaczenie z rąk ówczesnego wojewody mazowieckiego, dziś posła PiS Zdzisława Sipiery Andrzej Zbyszyński przyjął odznaczenie z rąk ówczesnego wojewody mazowieckiego, dziś posła PiS Zdzisława Sipiery
O tym wyroku było głośno przed wyborami w 2018 r. Radny został usunięty z list, bo „takie są standardy w PiS”. A chwilę później Duda odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi.
Andrzej Zbyszyński i Jacek Sasin Andrzej Zbyszyński i Jacek Sasin

Kiedy PiS rozpętał przed laty burzę z powodu ubiegania się o prezydenturę Łodzi Hanny Zdanowskiej, mimo że wymierzono jej karę grzywny, wyszło na jaw, że partia Kaczyńskiego na liście w Wołominie też ma człowieka z wyrokiem. Sąd 20 listopada 2017 r. stwierdził, że Andrzej Zbyszyński podrabiał rachunki i umowy o dzieło wystawiane na Miejski Ośrodek Kultury w Kobyłce (MOK); o sprawie pisały „Wieści Podwarszawskie”. Według naszych rozmówców sprawa wyszła na jaw, gdy jedna z osób, której podpis Zbyszyński sfałszował, została wezwana do Urzędu Skarbowego. Nie miała pojęcia o umowie z MOK, a tym bardziej o zapłacie za nią.

„Nie popieramy ludzi z wyrokami”

Sąd skazał radnego na karę grzywny. Zbyszyński nie wniósł sprzeciwu, wyrok się uprawomocnił. 10 października, niespełna dwa tygodnie przed wyborami samorządowymi, Jacek Sasin napisał na Twitterze: „Nie mieliśmy wiedzy o wyroku pana Zbyszyńskiego. W tej chwili pan Zbyszyński wycofał swoją kandydaturę na radnego. Takie są standardy PiS. Nie popieramy w wyborach ludzi z wyrokami”.

21 października 2018 r. odbyła się pierwsza tura wyborów. Jak udało nam się ustalić, już 28 listopada prezydent Andrzej Duda podpisał postanowienie o odznaczeniu Zbyszyńskiego Złotym Krzyżem Zasługi. Przyjął je podczas uroczystości w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim we wrześniu 2019 r. z rąk ówczesnego wojewody mazowieckiego, dziś posła PiS Zdzisława Sipiery.

Czytaj też: Burza wokół decyzji Dudy i jego aktu łaski

Praca, order i miejsce na liście

Jeden z naszych rozmówców z królestwa Jacka Sasina w powiecie wołomińskim mówi, że Zbyszyński został odznaczony w zamian za przejście na stronę PiS. Był radnym w latach 2014–18, a do klubu partii rządzącej przepisał się na chwilę przed kolejnymi wyborami. – To człowiek, który lubi błyszczeć, więc taki Krzyż Zasługi bardzo wiele dla niego znaczy. Miał poza tym dostać pracę na Stadionie Narodowym i miejsce na liście, ale sprawa posypała się przez wyrok – słyszymy od osoby dobrze rozeznanej w relacjach politycznych w powiecie.

Zatrudnienie miała mu zorganizować Marzena Małek, która też dzięki Sasinowi awansowała: od kierowniczki biblioteki gminnej w Radzyminie, przez starszego specjalistę w kancelarii Dudy i dyrektorkę Miejskiego Domu Kultury, aż do zarządu PL.2012+, państwowej spółki zarządzającej Stadionem Narodowym, w 2018 r. – Małek wiedziała, że mogą być z nim kłopoty. Nie załatwiła mu pracy, tłumacząc, że Zbyszyńskiemu brak kompetencji – twierdzi nasz informator. Były radny został ze Złotym Krzyżem Zasługi i stanowiskiem specjalisty ds. technicznych i promocji w MOK w Kobyłce.

PiS wyrzucił go z list wyborczych, a prezydent odznaczył.PiS wyrzucił go z list wyborczych, a prezydent odznaczył.

PiS przehandluje, Duda podpisze?

Krzyż Zasługi to odznaczenie ustanowione w 1923 r. Na stronie kancelarii prezydenta czytamy, że nadawane jest osobom, które przysłużyły się państwu lub obywatelom, spełniając czyny przekraczające zakres ich zwykłych obowiązków, za ofiarną działalność publiczną, niesienie pomocy itd. Zbyszyński został odznaczony Złotym – najwyższym stopniem – Krzyżem Zasługi za „wybitne osiągnięcia na polu dziedzictwa narodowego, kultury, sztuki, działalności społecznej i służby państwowej”.

Być może gdy Zbyszyński został wykreślony z list, wyborcy dali wiarę słowom Sasina, że PiS „nie popiera w wyborach ludzi z wyrokami”. Za to prezydent nadaje takim ludziom wysokie odznaczenia. Czy Andrzej Duda nie wiedział o tym wyroku? Wątpliwe. A jeśli nie wiedział, to ciekawe, ilu jeszcze osobom z wyrokami wręczał najwyższe państwowe odznaczenia, które były nagrodą i elementem umowy między nimi a PiS.

Czytaj też: Sasin na spółki

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną