Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Ostatni mit

Bez mitu Solidarności zostalibyśmy już tylko skłóconym, źle zarządzanym, ogłupionym, prowincjonalnym, beznadziejnym krajem.

Obchody 40-lecia Porozumień Sierpniowych, czyli narodzin Solidarności były, jak się spodziewaliśmy, raczej skromne, kameralne i lokalne. Odbyło się co prawda sporo, niekiedy bardzo poruszających, spotkań i wystaw przypominających czasy i ludzi Solidarności („Dwa Sierpnie”), ale to na pewno nie było święto państwowe. Przykre, że rocznica jednego z najbardziej niezwykłych wydarzeń w historii Polski i w ogóle współczesnego świata dołączyła do innych spapranych narodowych obchodów.

W ogóle pisowska polityka historyczna, wbrew szumnym i patetycznym deklaracjom, jest dramatycznie nieporadna i bałaganiarska. Przypomnijmy sobie, jak koncertowo PiS ośmieszył obchody 100-lecia odzyskania niepodległości, których centralnym punktem stał się dziwaczny marsz grupki działaczy PiS w roli czołówki pochodu narodowców. A ostatnie niby-obchody 100-lecia Bitwy Warszawskiej, gdzie zamiast przez lata zapowiadanego muzeum, obelisku, łuku triumfalnego dostaliśmy jakieś żenujące, robione pod TVP, widowisko na Stadionie Narodowym? A kolejne rocznicowe obchody na Westerplatte, urządzane „na złość” władzom Gdańska, w cieniu dyplomatycznej awantury z niemieckimi sojusznikami, których ambasadora PiS nie chce wpuścić do Polski? I tak można rocznica po rocznicy. Historyczne preteksty i symbole, ważne dla narodowej wspólnoty, są systematycznie odzierane z powagi i sensów, przykrywane awanturami (jak teraz o własność tablic Solidarności), banalizowane byle jakimi, służącymi bieżącej propagandzie politycznej, interpretacjami.

Święta Solidarności szkoda tu szczególnie, bo to jeszcze nie jest przeszłość. Dzieje Solidarności, zarówno te realne, jak i zmitologizowane, to przecież jedyna opowieść założycielska dzisiejszej Polski choć – faktycznie – dziś występująca w dwóch wariantach, jasnym i ciemnym.

Polityka 36.2020 (3277) z dnia 01.09.2020; Przypisy; s. 6
Reklama