Kraj

Pałki, gaz i tajniacy. Władza wdraża wariant białoruski?

Policja użyła w środę gazu łzawiącego m.in. wobec liderki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marty Lempart. Policja użyła w środę gazu łzawiącego m.in. wobec liderki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marty Lempart. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Strajk Kobiet rozlewa się po Polsce, obejmując różne grupy społeczne, więc władza usiłuje go skompromitować i zyskać pretekst do nadzwyczajnych działań. Używa całego arsenału środków.

Strajk Kobiet został potraktowany jak „dymiący kibole”: pałkami, gazem pieprzowym i z pomocą antyterrorystów tajniaków, którzy mieszali się z tłumem i pałowali. Władza najwyraźniej wdraża wariant białoruski: Łukaszenka najpierw tolerował protesty, teraz przeszedł do strategii „zera tolerancji”, żeby „zwyczajni” ludzie bali się przyłączać do demonstracji.

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020