Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Grand Press 2020. Cztery nominowane teksty autorek „Polityki”

Grand Press 2020 Grand Press 2020 mat. pr.
Jury konkursu Grand Press do finału nagrody nominowało cztery teksty dziennikarek „Polityki”: Anny Dąbrowskiej w kategorii „News”, Marty Mazuś i Agnieszki Sowy w kategorii „Publicystyka” oraz Violetty Krasnowskiej w kategorii „Wywiad”. Przypominamy je wszystkie i trzymamy kciuki!

1.

„Haracz na władzę” – Anna Dąbrowska, nominowana w kategorii „News”

.Getty Images/Studio Polityki.

Dziennikarka „Polityki” dotarła do listy wpłat na fundusz wyborczy PiS. „Byliśmy ciekawi, kto i po ile złożył się na dwie kampanie partii rządzącej, która znów zdobyła w Polsce władzę. Lista okazała się bardzo długa, dokładnie 4071 wpłat” – pisała w czerwcu tego roku Anna Dąbrowska.

Okazało się, że tylko ludzie z zarządów państwowych spółek lub z nimi powiązani przekazali w kampanii partii Jarosława Kaczyńskiego ponad 2 mln zł. Przykład? „Rekordzista na liście, który wpłacił tyle, ile pozwala limit – 56 tys. 250 zł – to Armen Artwich, członek zarządu Orlenu, zasiada też w radzie nadzorczej Lotu. Przez pięć lat do 2016 r. pracował w Banku Zachodnim WBK, którego prezesem był Mateusz Morawiecki. Potem poszedł za nim do Ministerstwa Rozwoju i był przedstawicielem Morawieckiego w KNF. Następnie awansował na szefa departamentu prawnego w Kancelarii Premiera, a we wrześniu 2018 r. powołano go do zarządu Orlenu”, pisała dziennikarka „Polityki”.

Więcej o tym, kto i jak wpłacał na PiS, w tekście „Haracz na władzę”.

***

2.

„Byle dary” – Marta Mazuś, nominowana w kategorii „Publicystyka”

.L:\Numery\POL_WG_20_04\tify\niechciane prezenty\GettyImages-932242472.jpg/Getty Images.

„Jeden niechciany prezent można gdzieś upchnąć. Ale co zrobić, gdy takich prezentów ma się trzy tony?” – pyta na początku swojego tekstu Marta Mazuś nominowana w kategorii „Publicystyka”. I opisuje: „Początek każdego roku to czas, gdy przekazywane w świątecznych paczkach dla potrzebujących pluszowe misie, puchowe kołdry, paczki makaronu oraz jesionki po zmarłych dziadkach rozpoczynają wędrówkę przez domy dziecka, szpitale, fundacje, stowarzyszenia, aż po schroniska dla zwierząt i przytułki dla najuboższych, tworząc niekończący się obieg niepotrzebnych nikomu byle darów.

Byle dary po prostu się daje. Z nieświadomości, głupoty, lenistwa albo po prostu, żeby oczyścić swoją piwnicę, a przy okazji mieć poczucie, że zrobiło się dobry uczynek”.

Nie zawsze też chodzi o to, co się daje. Bywa, że pomysł na podarunek jest dobry, ale forma jego przekazania psuje cały efekt. „Tak się dzieje w przypadku firm, które chcą się pokazać. Zdjęcia z przekazywania prezentów są często niezbędnym elementem obdarowywania, koordynowanym przez działy PR. A wtedy pojawiają się problemy z pokazaniem logo, prośby o potrzymanie banera albo trudności z ustawieniem grupy do wspólnego zdjęcia” – pisze Marta Mazuś.

Więcej w tekście „Byle dary”. Lektura obowiązkowa, za chwilę święta – okazja, żeby się poprawić.

***

3.

„Zwierzę przemysłowe” – Agnieszka Sowa, nominowana w kategorii „Publicystyka”

.Andrew Skowron/Open Cages/andrewskowron.org/mat. pr..

Wstrząsający opis maltretowania zwierzą hodowlanych. W Polsce produkuje się rocznie ok. 40 mln kur niosek, a prawdopodobnie drugie tyle piskląt płci męskiej jest zabijanych tuż po wykluciu. Kurczęta hodowane na mięso tłoczone są w wielkich halach, a jednodniowe koguciki wrzucane żywcem do mielarki.

Niemal każdy akapit tego tekstu to opis okrucieństwa. „Cielęta są zabierane od matek zaraz po porodzie i wylizaniu przez krowę i umieszczane w pojedynczych kojcach. Najczęściej są to tzw. igloo, plastikowe budki z maleńkim wybiegiem, na którym zwierzę może zrobić dwa kroki do przodu i podejść do ogrodzenia, gdzie zawieszone jest wiadro ze smoczkiem. To i tak postęp, jeszcze nie tak dawno farmerzy trzymali je bez żadnej możliwości ruchu, karmiąc wyłącznie preparatami mlekozastępczymi o niskiej zawartości żelaza aż do szóstego miesiąca życia, po to by ich mięso zostało białe i delikatne jak u oseska” – pisze nominowana do nagrody Agnieszka Sowa.

A to nie wszystkie metody dozwolone w hodowli przemysłowej, które z dobrostanem zwierząt nie mają nic wspólnego. Więcej w artykule „Zwierzę przemysłowe”.

***

4.

„Nie chcę robić kłopotu” – Violetta Krasnowska, nominowana w kategorii „Wywiad”

.Tomasz Gzell/PAP.

Prof. Ewa Łętowska mówi Violetcie Krasnowskiej o przemijaniu i przygotowaniach do śmierci. I o tym, co nas jeszcze w Polsce może czekać. Zostawimy tu tylko mały fragment tej przejmującej rozmowy:

Boi się pani śmierci?
Zupełnie nie. I to nie jest żadna kokieteria. W końcu miałam bardzo piękne życie, ciekawe, a każdy bal się kiedyś kończy. Nie każdy może mieć takie szczęście, że po prostu zaśnie i się nie obudzi, a tak bardzo bym chciała.

Podczas ostatniego spotkania powiedziała mi pani, że zadysponowała, co ma stać się z pani ciałem po śmierci. Do dziś jestem w szoku.
To tak szokuje, że ja swoje ciało zapisałam Akademii Medycznej?

Zapraszamy do lektury całego wywiadu z prof. Ewą Łętowską „Nie chcę robić kłopotu”.

***

Zwycięzców Grand Press 2020 poznamy 8 grudnia.

Reklama
Reklama