Kraj

Narodowe wyszczepianie

Narodowe wyszczepianie: kto, kiedy, gdzie?

To ostatni dzwonek, by coś naprawić. Bo przecież prawdziwe wyzwanie dopiero przed nami. To ostatni dzwonek, by coś naprawić. Bo przecież prawdziwe wyzwanie dopiero przed nami. Marta Frej
Pierwsza fala szczepień nie przypominała ściśle zaplanowanej operacji. Nic nie było na swoim miejscu i nic nie szło, jak powinno.
Zgodnie z deklaracjami rządu mamy szczepić po około 850 tys. osób na tydzień. Na razie niewiele przekraczamy 140 tys. osób tygodniowo.Tomasz Stańczak/Agencja Gazeta Zgodnie z deklaracjami rządu mamy szczepić po około 850 tys. osób na tydzień. Na razie niewiele przekraczamy 140 tys. osób tygodniowo.

Zaczęło się jeszcze przed świętami. W niektórych miejscach od zaskoczenia, bo szczepionki dotarły na kilka dni przed umówioną datą. W innych od irytacji, bo oczekujący w poczekalni na zastrzyk dowiadywali się, że szczepionka utknęła na obwodnicy setki kilometrów dalej i dotrze nie wcześniej niż za parę godzin.

Pierwsze ruszyły szczepienia tzw. grupy zero: lekarzy pracujących w szpitalach i prywatnych praktykach, dentystów, specjalistów, diagnostów laboratoryjnych, aptekarzy i całego personelu placówek służby zdrowia, także z techniki i administracji.

Polityka 3.2021 (3295) z dnia 12.01.2021; Temat z okładki; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Narodowe wyszczepianie"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001