Kraj

Debilne prawo. Żulczyk oskarżony o znieważenie Dudy

Prezydent Andrzej Duda w czasie wizyty w USA w 2020 r. Prezydent Andrzej Duda w czasie wizyty w USA w 2020 r. Tia Dufour / Flickr CC BY SA
Przepis o ochronie czci głowy państwa to pozostałość po czasach, gdy przywódców traktowano raczej jak władców niż sługi narodu. Za rządów PO-PSL partia Kaczyńskiego zapowiadała projekt zniesienia karalności znieważania prezydenta. Efekt? Właśnie widzimy.

Scenarzysta i pisarz Jakub Żulczyk nazwał prezydenta Andrzeja Dudę „debilem”. Prokuratura skierowała przeciw niemu akt oskarżenia z przepisu o znieważeniu głowy państwa (art. 135 kodeksu karnego, kara do trzech lat więzienia). Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie wyjaśniła, że sprawę wszczęto po zawiadomieniu „osoby prywatnej”.

Akt oskarżenia wywołał – jak to zwykle bywa w sprawach karnych o znieważenie głowy państwa – falę krytycznych komentarzy: o naruszaniu wolności słowa, debaty publicznej i prawa obywateli do krytyki władzy.

Reklama

Czytaj także

Historia

Zanim padły strzały II. Czarna wołga i tajemnicze fiolki pod kopalnią „Sosnowiec”

Jesienią 1981 r. w tłum górników kopalni „Sosnowiec” poleciały fiolki z duszącą substancją. Sprawców do dzisiaj nie znaleziono. Także motyw pozostaje niejasny, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że celem było wywołanie wrzenia w kraju i sprowokowanie siłowej konfrontacji.

Jan Dziadul
21.09.2021