Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kraj

Ich nie dosięgła smoleńska sprawiedliwość

Wrak tupolewa, 11 kwietnia 2010 r. Wrak tupolewa, 11 kwietnia 2010 r. Shemetov Maxim / Forum
Prokuratorzy unikają postawienia przed sądem dowódców specpułku, na których od dziesięciu lat ciążą zarzuty o niedopełnienie obowiązków przy organizacji prezydenckiego lotu do Smoleńska. Ci zaś obciążali Donalda Tuska i jego ministrów.

Jest 23 marca 2015 r. Przed wojskowym prokuratorem stają płk Ryszard Raczyński i ppłk Bartosz Stroiński. Pierwszy to były dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który odpowiadał za przewóz najważniejszych osób w państwie. Drugi – były dowódca pułkowej eskadry tupolewów. Jeden z nich 10 kwietnia 2010 r. rozbił się pod Smoleńskiem.

Śledztwo w sprawie spowodowania katastrofy ruszyło jeszcze tego samego dnia.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >