Kraj

Lecą drony znad Bosforu. PiS znowu wywróci plany zbrojeń?

Dron TB2 tureckiej produkcji podczas wojskowej defilady w Baku, stolicy Azerbejdżanu. 9 grudnia 2020 r. Dron TB2 tureckiej produkcji podczas wojskowej defilady w Baku, stolicy Azerbejdżanu. 9 grudnia 2020 r. Valery Sharifulin / Forum
To może być jedna z najbardziej kontrowersyjnych decyzji Mariusza Błaszczaka. Minister ogłosił, że kupi tureckie bezzałogowce, najbardziej znane z niedawnej wojny o Górski Karabach. Będzie to kolejny import zatwierdzony w niejasnych okolicznościach i bez głębszego namysłu.

Samo ogłoszenie takiej decyzji było nietypowe i enigmatyczne: minister obrony najpierw „wrzucił” na Twittera zdjęcie bezzałogowca TB-2 tureckiej firmy Baykar, którego sylwetkę natychmiast rozpoznali znawcy uzbrojenia. Błaszczak, w stylu wytrawnego użytkownika social mediów, uchylił tylko rąbka tajemnicy i zachęcił do śledzenia kolejnego odcinka: „Już wkrótce dobre informacje… stay tuned!”. Wpis masowo zaczęły oznaczać serduszkami tureckie profile, w tym te kojarzone z tematyką zbrojeniową i otwarcie zajmujące się promocją uzbrojenia.

Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021