Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Panteon czy mauzoleum

Po stu nowych obwodnicach sunie milion samochodów elektrycznych, a nad bezpieczeństwem ruchu czuwają policyjne drony. Tego będziemy się trzymać.

Nie byłoby zaskoczeniem, gdybyśmy się dowiedzieli, że w odbudowanym Pałacu Saskim powstanie Muzeum Prawa i Sprawiedliwości lub inny pomnik „ku czci”. Byłoby to logiczne i konsekwentnie przygotowane. Najpierw wyjmuje się plac Piłsudskiego z gestii miasta Warszawy i przekazuje rządowi pod absolutnie wydumanymi i kłamliwymi „względami bezpieczeństwa”. (Jakie to „względy”? – Nie mam pańskiego płaszcza i co pan mi zrobi?). Następnie stawia się tam pomniki, które zamiast nas łączyć – dzielą, nie tylko dlatego, że trzeba pilnować ich okrągłą dobę. W zabytkowym centrum, w sercu miasta, którego władze samorządowe, wybrane przez mieszkańców, zostają upokorzone i nie mają nic do powiedzenia.

Kolejnym etapem zagospodarowania placu mogłaby być (od?) budowa Pałacu Saskiego, wielokrotnie zapowiadana, rozpoczynana i zarzucana. Jeśli jakakolwiek dyskusja na ten temat ma mieć sens (być może sprawa jest już przesądzona, tak jak było z pomnikami, i nie ma o czym mówić), zapoznamy się z opiniami urbanistów, ekonomistów, architektów, historyków sztuki, konserwatorów i innych. Ostatecznie będzie to decyzja polityczna.

Jedno już rzuca się w oczy, mianowicie całkowity brak jasności w sprawie wykorzystania pałacu. Nie trzeba być żadnym specjalistą, żeby wyobrazić sobie, że inaczej wznosi się pałac, który ma mieścić w sobie proponowany ratusz, Senat Rzeczypospolitej z salą plenarną, biurami etc., ewentualnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych lub inne urzędy, w których pracują setki, ba, tysiące ludzi, inaczej wreszcie, jeśli będzie się tam mieścić mauzoleum, panteon, pomnik lub wystawa – muzeum dorobku Czwartej RP. W tej ostatniej dziedzinie obecna władza jest bardzo aktywna, muzealnictwo zajmuje ważne miejsce w polityce historycznej i w wychowaniu nowego człowieka („pieriekowka dusz”), jest jej podporządkowane.

Polityka 26.2021 (3318) z dnia 22.06.2021; Felietony; s. 96
Reklama