Kraj

Gierki PiS w sprawie TSUE w Brukseli już raczej nie przejdą. A zegar tyka

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i premier Mateusz Morawiecki Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i premier Mateusz Morawiecki Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Gdyby zgłoszone przez rząd Mateusza Morawieckiego propozycje w sprawie wyroku TSUE były pozorne i gdyby KE dla świętego spokoju na nie przystała, byłaby to jej moralna i polityczna kompromitacja. Nic jednak nie wskazuje, że gotowa jest obejść się byle czym.

Za niecałe dwa tygodnie rząd PiS ma przedstawić Komisji Europejskiej propozycje, jak zamierza wykonać wyrok TSUE w sprawie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów. Wykonania orzeczenia europejskiego Trybunału Sprawiedliwości zażądało w bezprecedensowym apelu do władz 40 proc. wszystkich polskich sędziów i 376 niezależnych prokuratorów. Brak reakcji polskiego rządu spotęguje chaos, bo polscy sędziowie sami będą wykonywać ten wyrok, z konieczności łamiąc niekonstytucyjne prawo uchwalone przez polskie władze.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Młodzi: monogamia to tylko jedna z opcji

Amelia chętnie słucha, gdy jej chłopak opowiada, jak mu się udała randka z drugą dziewczyną. Dla coraz większej liczby młodych monogamia przestaje być normą. Staje się tylko jedną z opcji.

Norbert Frątczak
11.10.2021