Kraj

Gorąca jesień

Medycy na ulicy, a niezadowolonych jest więcej. Gorąca jesień protestów

Ratownicy domagają się godnego wynagrodzenia, ale także ustawy o zawodzie ratownika medycznego i samorządów. Ratownicy domagają się godnego wynagrodzenia, ale także ustawy o zawodzie ratownika medycznego i samorządów. Krzysztof Żuczkowski / Forum
Protestują lekarze, rezydenci, ratownicy medyczni, pielęgniarki, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni, nauczyciele, urzędnicy, pracownicy sądów. Chodzi o pensje, ale też o pryncypia – bylejakość ochrony zdrowia czy upartyjnianie szkół. Rząd próbuje protesty ignorować.
Jeżeli ratownicy medyczni nie zostaną potraktowani poważnie, w pierwszym tygodniu października będzie powtórka z początku września.Patryk Sroczyński Jeżeli ratownicy medyczni nie zostaną potraktowani poważnie, w pierwszym tygodniu października będzie powtórka z początku września.

Przed Kancelarią Premiera medycy rozbili „białe miasteczko”. Wcześniej, w sobotę, zorganizowali 30-tysięczny marsz ulicami Warszawy.

„Krótko żyjemy, bo ciężko pracujemy”, „Publiczna ochrona zdrowia kona!”, „Nasze problemy problemami pacjentów”, „Mamy dość lekceważenia” – takie hasła nieśli na transparentach.

Bezpośrednim powodem protestu była ustawa o minimalnym wynagrodzeniu. Zdaniem Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy władza tym aktem prawnym wypowiedziała środowisku wojnę.

Polityka 38.2021 (3330) z dnia 14.09.2021; Temat z okładki; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Gorąca jesień"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Młodzi: monogamia to tylko jedna z opcji

Amelia chętnie słucha, gdy jej chłopak opowiada, jak mu się udała randka z drugą dziewczyną. Dla coraz większej liczby młodych monogamia przestaje być normą. Staje się tylko jedną z opcji.

Norbert Frątczak
11.10.2021