„Polityka”. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

SUBSKRYBUJ
Kraj

Żyletka

Malecha był jak mały wulkanik – iskry leciały z niego tak nęcące, że byłoby marnotrawstwem z nich nie skorzystać.

Henia polubiłem od pierwszego spotkania. Na szczęście i on mnie szybko przytulił. Zbliżyła nas do siebie w 1960 r. zwyczajna żyletka. Henryk mieszkał wtedy w harcerskim hotelu przy Niemcewicza w Warszawie. Tego dnia byliśmy umówieni, że raniutko do niego wpadnę i razem ruszymy do teatru, gadając po drodze o ważnych sprawach. Zaspałem. O suchym pysku, nieco zarośnięty, przyjechałem i spotkałem Henia wychodzącego z hotelu. – Przepraszam, zaspałem, nawet się nie ogoliłem – zacząłem, ale mi przerwał.

Polityka 39.2021 (3331) z dnia 21.09.2021; Felietony; s. 97
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Prof. Ewa Łętowska o sztuce godzenia się z nieuniknionym i przemijaniu

Prof. Ewa Łętowska o przemijaniu i przygotowaniach do śmierci. I o tym, co nas jeszcze w Polsce może czekać.

Violetta Krasnowska
08.12.2021