Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kraj

Rów po Turowie

Turów. Najdroższa elektrownia w Europie opalana węglem brunatnym

Polska jest winna Brukseli już 5 mln euro za to, że nie wstrzymała wydobycia w Turowie. Polska jest winna Brukseli już 5 mln euro za to, że nie wstrzymała wydobycia w Turowie. Grażyna Myślińska/Gość Niedzielny / Forum
Należąca do PGE elektrownia w Turowie odpowiada za ok. 3 proc. wytwarzanej energii elektrycznej w kraju, ale w sytuacjach kryzysowych jej znaczenie dla stabilnej pracy sieci jest krytyczne.

Po decyzji unijnego Trybunału Sprawiedliwości i nałożeniu na Polskę kary finansowej za niewstrzymanie pracy kopalni w Turowie polsko-czeski spór o odkrywkę wszedł na kolejny, jeszcze bardziej niebezpieczny poziom. Sędzia Rosario Silva de Lapuerta 20 września zdecydowała, że Polska będzie płacić 500 tys. euro kary (ok. 2,3 mln zł) za każdy dzień pracy turowskiej kopani. To efekt niezastosowania się Warszawy do decyzji Trybunału z 21 maja o wstrzymanie wydobycia do czasu wydania ostatecznego wyroku ws.

Polityka 40.2021 (3332) z dnia 28.09.2021; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Rów po Turowie"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >