Kraj

Pisanka na Wielkanoc

To już nasza druga Wielkanoc pod rządami Dwóch Braci.
Są powody, żeby witać te dni w niezłym nastroju, bo gospodarka rośnie, bezrobocie spada, zapowiadają się nawet podwyżki zarobków. Ale Święta przypominają też, że człowiek „nie samym chlebem żyje”, że ważna jest atmosfera i stosunki w rodzinie, wzajemne wsparcie, przyjaźń, wspólne plany na przyszłość. A w tej dużej polskiej rodzinie atmosfera jest zła. Braciom udało się skłócić wiele środowisk, wnieść do polskiego życia publicznego klimat podejrzliwości, pomówień, brutalnych oskarżeń, pogardy. Zastanawialiśmy się często przez ten rok, dlaczego tak łatwo dało się tylu ludzi zarazić obsesjami Jarosława i Lecha Kaczyńskich, dlaczego tak łatwo przyjęli oni mroczną wizję świata, zaludnionego agentami, sługusami obcych interesów, wrogami wewnętrznymi i zewnętrznymi, gdzie nic nie jest takie, jak wygląda, bo niemal za każdym człowiekiem i każdą jego reakcją tkwi jakaś ukryta, na ogół podła, racja i intencja. Próbujemy, na ile to możliwe, powstrzymywać się od uprawiania psychologii politycznej, ale bez odwoływania się do zadawnionych urazów, lęków i frustracji, trudno zrozumieć zachowania rządzących.

Mam czasem wrażenie, jakby dzisiejsza władza odkrywała przed nami ciemniejszą  stronę naszego narodowego usposobienia: zawiść, ksenofobię, pychę pomieszaną z kompleksem niższości, niechęć do brania osobistej odpowiedzialności, słomiany zapał, skłonność do urazy i reakcji godnościowych.

Oni są naprawdę częścią każdego z nas. Dlatego na świąteczne rekolekcje proponowałbym ćwiczenie: znajdź w sobie Kaczyńskich. Także wtedy, kiedy ten zespół złych emocji skierowany jest przeciwko Braciom i ich sojusznikom, także wtedy, gdy ujawnia się w relacjach prywatnych, osobistych. Odkryć i zwalczyć w sobie Kaczyńskich to może być piękny początek wychodzenia z mrocznego świata IV RP.

Mamy wiosenne Święta. Spróbujmy więc poprawić sobie nastrój pamiętając, że pisanka to wciąż kolorowe malowane jajo, a nie deklaracja poparcia dla PiS, że kurczaki nie zostały jeszcze wydziobane przez kaczuszki, a długie uszka zajączka nie służą do podsłuchiwania. Wesołych Świąt! I otwórzmy okna.

Jerzy Baczyński, redaktor naczelny POLITYKI

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Problemy psychiczne dzieci i rodzicielskie zaniedbania

Dr hab. Małgorzata Święcicka: O problemach psychicznych dzieci i rozmaitych „psychologicznych modach”, rodzicielskich zaniedbaniach i lękach na wyrost.

Joanna Cieśla
16.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną