Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kraj

Na tropie Pegasusgate. Czy Paweł Kukiz wiedział o inwigilacji?

Szef AgroUnii Michał Kołodziejczak zeznawał przed senacką komisją ds. inwigilacji Pegasusem. 3 lutego 2022 r. Szef AgroUnii Michał Kołodziejczak zeznawał przed senacką komisją ds. inwigilacji Pegasusem. 3 lutego 2022 r. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Po zeznaniach Michała Kołodziejczaka co najmniej wątpliwe może być członkostwo, a tym bardziej kierowanie przez Pawła Kukiza sejmową komisją ds. wyjaśnienia Pegasusgate. A bez głosów Kukiz ’15 taka komisja nie ma szansy powstać.

Paweł Kukiz miał ostrzegać szefa AgroUnii Michała Kołodziejczaka, że interesują się nim służby. I to w czasie, gdy poseł był członkiem speckomisji do spraw służb specjalnych. Tak twierdził dziś przed senacką komisją ds. inwigilacji Pegasusem sam Kołodziejczak, kolejna ofiara inwigilacji tym narzędziem.

Citizen Lab: Kolejne dwie osoby szpiegowane w Polsce Pegasusem

Kołodziejczak: „Wiedzieli, do kogo iść, żeby rozsiewać plotki”

O zainteresowaniu służb Michałem Kołodziejczakiem Paweł Kukiz miał mu mówić – wedle słów szefa AgroUnii – w 2019 r. Miał go poinformować, że służby podejrzewają jego i jego brata o związki z obcymi służbami. „W czerwcu 2019 r. Kukiz powiedział, że jest nasz temat na komisji i coś z nami jest nie tak” – mówił dziś w Senacie szef AgroUnii i złożył wniosek o pilne przesłuchanie Kukiza. „Uważam, że Paweł Kukiz mógł naruszyć tajemnicę” – argumentował.

Jego zdaniem rozpuszczanie plotki o rzekomej współpracy Kołodziejczaków z „obcymi służbami” miało na celu odstraszenie od współpracy z liderem AgroUnii, który w 2019 r. chciał stworzyć porozumienie różnych sił społecznych i startować w wyborach. Plotki zresztą rozpuszczano różne, także na temat majątku czy kredytów Kołodziejczaka, do czego – jego zdaniem – mogły być pomocne włamania na jego telefon.

„Wiedzieli, do kogo mogą iść, żeby rozsiewać plotki na mój temat, żeby zniechęcić. Pod moim płotem przez kilka dni stał radiowóz. Kiedy poszliśmy na rozmowy do Ministerstwa Rolnictwa, jego pracownicy wiedzieli, kto ile kredytu ma i jak go spłaca. Z mojego telefonu obsługiwałem swoje konto bankowe i konto AgroUnii, więc przy użyciu Pegasusa można się było na nie dostać. Tak się odstrasza ludzi od działalności publicznej” – stwierdził.

Czytaj też: W sprawie Pegasusa PiS złamał prawo. Cztery powody

To może być konflikt interesów

Kołodziejczak o tym, że był atakowany Pegasusem, dowiedział się niezależnie od analityków Citizen Lab i Amnesty International. Każda z organizacji ma własne narzędzia do badania urządzeń pod tym kątem. Jego telefon był atakowany pomiędzy 16 i 22 maja 2019 r. – włamań miało być sześć. 16, 17 i 22 maja z telefonu pobrano dane. „Na przełomie kwietnia i maja zaczęliśmy rozmowy, żeby budować partię i startować w wyborach. Publicznie poinformowaliśmy o tym w czerwcu. Spotykałem się wtedy z wieloma ludźmi, m.in. z Kukiz ’15 i z samym Pawłem Kukizem. Rozmowa była taka, że nie ma co ze mną współpracować, bo mną interesują się służby. Moim zdaniem Kukiz został użyty przez PiS do tego, żeby wynosić informacje poufne” – mówił.

I dodał: „Wszystkie moje rozmowy polityczne kończyły się odmową współpracy, bo mam związki ze służbami. Potem kontakty się ucięły. Ja mam pewność, że PiS zrobił wszystko, żeby zniechęcić do kontaktu z nami. Weszli w mój telefon, żeby wiedzieć, kto nas wspiera pieniędzmi, z kim rozmawiamy na komunikatorach, jak się organizuje nasz ruch. Oni chcieli, żebyśmy zostali sami. Te wybory nie były równe”.

Po zeznaniach Kołodziejczaka co najmniej wątpliwe może być członkostwo, a tym bardziej kierowanie przez Pawła Kukiza ewentualnie powołaną sejmową komisją nadzwyczajną do spraw wyjaśnienia Pegasusgate. Pojawia się bowiem konflikt interesów: jedną z pierwszych osób, którą musiałaby przesłuchać taka komisja, byłby Kukiz. Z kolei bez głosów Kukiz ’15 sejmowa komisja śledcza nie ma szansy powstać.

Czytaj też: Pisowskie Watergate i inne problemy władzy

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną