Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Kolejny koniec pandemii

Poluzowania obostrzeń pewnie nikt nie zauważy, bo do rygorów i tak mało kto się stosował. Poluzowania obostrzeń pewnie nikt nie zauważy, bo do rygorów i tak mało kto się stosował. Shutterstock

Od 15 lutego obowiązuje w Polsce skrócona z 10 do 7 dni izolacja dla osób zakażonych, a współdomownicy chorego z covid przebywają na kwarantannie wyłącznie w czasie jego izolacji (w dodatku osoby zaszczepione będą z niej zwolnione po okazaniu negatywnego wyniku testu). W przypadku medyków i służb mundurowych izolacja też wynosi 7 dni, ale z możliwością skrócenia w piątej dobie, jeśli wynik testu jest negatywny. Kilka dni wcześniej odwołano tzw. kwarantannę z kontaktu. – Apogeum piątej fali jest za nami – tak uzasadnia rozluźnienie restrykcji minister zdrowia Adam Niedzielski. I obiecuje: – W marcu rząd będzie mógł podjąć decyzje dotyczące znoszenia części zasad bezpieczeństwa.

Nie wiadomo, o jakich zasadach mowa, ale jeśli o tych, które rząd utrzymał na czas uderzenia omikrona (a więc limity miejsc dla osób niezaszczepionych oraz obowiązek noszenia masek w transporcie publicznym lub sklepach), to poluzowania pewnie nikt nie zauważy, bo do rygorów i tak mało kto się stosował. Za to niepoprawny optymizm ministra okazał się zaraźliwy nie mniej niż sam wirus – zapowiedź końca pandemii w Polsce (który to już raz?) wielu potraktowało dosłownie i domaga się przywrócenia normalnego funkcjonowania życia społecznego od zaraz. Nadto wycofano się z planów obowiązkowych szczepień dla nauczycieli i służb mundurowych (nie wiadomo, czy utrzymają się nawet te dla personelu medycznego). Kto z niezaszczepionych będzie zatem teraz skłonny przyjąć regulaminowe dawki, jeśli dano do zrozumienia, że można się bez nich obejść? Poziom wyszczepienia mamy wciąż jeden z najniższych w Europie: dwie dawki udało się podać 58 proc. obywateli, trzy – 28 proc. Dla porównania w Danii, która też znosi obostrzenia, odsetki te wynoszą: 81 i 61 proc.

Jak w ogóle poważnie traktować kwestie bezpieczeństwa epidemicznego, skoro ledwie dwa tygodnie temu rząd upierał się przy projekcie ustawy z zapisami podwyższenia kar do 6 tys.

Polityka 8.2022 (3351) z dnia 15.02.2022; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Reklama