Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Wódz naczelny

Pan Błaszczak, wódz naczelny

Mariusz Błaszczak Mariusz Błaszczak Reporter
Po czterech latach spędzonych na urzędzie minister nabrał przekonania, że sam zna się na wszystkim najlepiej. I wszędzie jest potrzebny. Błaszczak za Morawieckiego? Błaszczak za Dudę? A może nawet za Kaczyńskiego?
Ministra obrony trudno przyłapać na bodaj najmniejszym odstępstwie od pisowskiej ortodoksji, ani pod względem treści, ani formy.Wojciech Stróżyk/Reporter Ministra obrony trudno przyłapać na bodaj najmniejszym odstępstwie od pisowskiej ortodoksji, ani pod względem treści, ani formy.

Długą drogę przeszedł Mariusz Błaszczak od wyborów 2005 r., gdy jako niezbyt znany 36-letni działacz PiS (burmistrz Śródmieścia z kilkumiesięcznym stażem) zdobył z 13. miejsca na liście w okręgu warszawskim raptem 869 głosów. To były ostatnie wybory, które przegrał. Od tamtej pory za każdym razem dostawał wyższe miejsca na liście i więcej głosów. Kariera – imponująca. Za pierwszych rządów PiS szef Kancelarii Premiera w latach 2005–07, po przegranych wyborach – rzecznik prasowy, a następnie przez pięć lat szef klubu parlamentarnego.

Polityka 9.2022 (3352) z dnia 22.02.2022; Polityka; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Wódz naczelny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >