Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Smierdiakow nie chce się zabić

Chodzi mi wciąż po głowie ten cytat z Hamleta: „wiemy, czym jesteśmy, ale nie wiemy, czym możemy się stać”, bo, że coś się z nami stało, to jest ewidentne.

Piszę ten felieton w 9. dniu wojny, zaznaczam to, bowiem mam poczucie, że świat w przyszłą środę, gdy POLITYKA trafi do Państwa rąk, może być już w zupełnie innym miejscu i to, co dziś wydaje mi się ważne i pewne (choć czy cokolwiek jeszcze takie się wydaje?), w tak nieodległej nawet przyszłości warte może nie być nawet tyle, co stara ruska onuca.

Dzisiejszej nocy obudziłam się przecież (jak ostatnio każdej nocy) w okolicach trzeciej nad ranem i zamiast spać, oglądałam w sieci, jak Rosjanie ostrzeliwują teren Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, której usiłują bronić Ukraińcy, czy jeszcze tydzień temu przyszłoby mi do głowy, że tym właśnie będę się zajmować nad ranem?

Polityka 11.2022 (3354) z dnia 08.03.2022; Felietony; s. 88
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >