Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Sędzia Igor Tuleya jednak nie wraca do sądu

Igor Tuleya podczas czerwcowej manifestacji solidarności z sędziami Igor Tuleya podczas czerwcowej manifestacji solidarności z sędziami Wojciech Kryński / Forum
Prezeska Sądu Okręgowego w Warszawie zdecydowała w piątek o przywróceniu sędziego Igora Tulei do orzekania. Ale w poniedziałek rano szef Sądu Apelacyjnego Piotr Schab uchylił to postanowienie.

W sobotę portal TVP Info poinformował, że nowa prezeska Sądu Okręgowego w Warszawie Joanna Przanowska-Tomaszek postanowiła wykonać orzeczenie Sądu Okręgowego Warszawa-Praga z marca o natychmiastowym przywróceniu Igora Tulei. Dotychczasowy prezes SO w Warszawie i rzecznik dyscyplinarny dla sędziów przy ministrze sprawiedliwości Piotr Schab do tej pory odmawiał wykonania tego orzeczenia, bo jego zdaniem cały czas obowiązuje orzeczenie Izby Dyscyplinarnej SN odbierające sędziemu immunitet.

Czytaj też: Zapadł wyrok, który będzie wzorem do weryfikacji neosędziów

Sędzia Schab interweniuje

Sędzia Tuleya stawił się w poniedziałek 8 sierpnia do pracy i chciał zabiegać o anulowanie przymusowego urlopu do 19 września, na który wysłała go prezes sądu. Ale na miejscu dowiedział się, że Piotr Schab, tym razem już jako prezes Sądu Apelacyjnego, uchylił decyzję o jego przywróceniu. – Moja sytuacja tak naprawdę niewiele się zmieniła – mówił na gorąco Tuleya pod sądem, gdzie zgromadziła się grupa popierających go prawników i aktywistów.

Czytaj też: Na złotych spadochronach. Odwrót neosędziów z SN

Zawieszeni sędziowie

Zawieszonych sędziów było sześciu. Sędzia Igor Tuleya ma uchylony immunitet w związku ze sprawą karną: jest podejrzany o przekroczenie uprawnień. W uzasadnieniu postanowienia o nakazaniu prokuraturze kontynuowania śledztwa w sprawie głosowania nad budżetem w Sali Kolumnowej w Sejmie w grudniu 2016 r. ujawnił bowiem niektóre informacje ze śledztwa (według procedury karnej na etapie postępowania sądowego to sędzia decyduje, jakie materiały ujawnić).

Sędzia Tuleya nie uznawał Izby Dyscyplinarnej SN za sąd i nie stawiał się przed nią w swojej sprawie ani w pierwszej, ani w drugiej instancji (jako jedyny z piątki sędziów ma prawomocne orzeczenie o zawieszeniu). Teraz zaś nie stawia się na wezwania prokuratury na przesłuchanie, ponieważ uważa, że Izba Dyscyplinarna jako niesąd nie uchyliła mu skutecznie immunitetu.

Paweł Juszczyszyn z Olsztyna został przywrócony, ale wysłano go na przymusowy urlop i przeniesiono do wydziału rodzinnego. Pozostaje jeszcze czterech sędziów: Piotr Gąciarek z tego samego sądu co Tuleya, zawieszony decyzją Izby Dyscyplinarnej z 24 listopada 2021 r., sędzia Krzysztof Chmielewski – też z Sądu Okręgowego w Warszawie, zawieszony w styczniu 2022, Maciej Rutkiewicz z Sądu Rejonowego w Elblągu, zawieszony 15 grudnia 2021, i sędzia Maciej Ferek z Sądu Okręgowego w Krakowie, zawieszony 16 listopada 2021. Wszyscy zostali zawieszeni za kwestionowanie prawa neosędziów do orzekania. Wszystkim też obniżono uposażenie o 25–50 proc.

Czytaj też: Sensacja. Ikona oporu sędzia Beata Morawiec wraca do orzekania

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną