Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Kraj

Campus Polska Przyszłości 2022. Putin budował machinę wojenną na oczach całego świata

Campus Polska Przyszłości 2022. Debata o in vitro, od lewej: Patrycja Sołtysik, Małgorzata Rozenek, Ewa Kopacz i Barbara Nowacka Campus Polska Przyszłości 2022. Debata o in vitro, od lewej: Patrycja Sołtysik, Małgorzata Rozenek, Ewa Kopacz i Barbara Nowacka Campus Polska Przyszłości 2022 / Facebook
To ustawa o wolności i miłości – mówiła Ewa Kopacz o projekcie przywracającym finansowanie in vitro. Posłowie Dariusz Joński i Michał Szczerba z kolei przekonywali, że premier wiedział, co zatruło Odrę. Druga edycja Campusu Polska Przyszłości trwała do 1 września.

Campus Polska Przyszłości 2022, którego twarzą jest wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski, rozpoczął się w piątek 26 sierpnia w Olsztynie. To druga edycja spotkań z młodymi ludźmi, spośród których mogą zostać wyłonieni liderzy zapowiadanego przez Trzaskowskiego ruchu społecznego.

Lider rosyjskiej opozycji: nikt Putina nie zatrzymał

Garri Kasparow, rosyjski mistrz szachowy oraz lider opozycyjnego Zjednoczonego Frontu Obywatelskiego, opowiadał w Olsztynie o tym, co zmotywowało go do porzucenia szachów i zaangażowania się w politykę – bał się, że jego kraj osunie się w ciemność pod wodzą dyktatora: „Kiedy Putin spotykał się na Łubiance ze swoimi kolegami z KGB, stwierdził, że nie ma czegoś takiego jak »były kagebista«. Wtedy zrozumiałem, że mamy problem”.

I dodał: „Smutne jest to, że przez wszystkie lata panowania Władimir Putin budował swoją machinę wojenną na oczach całego świata, nie chował się z tym, od zajęcia Krymu wręcz otwarcie mówił o planach zniszczenia suwerennego państwa ukraińskiego. Jego propaganda mówiła o tym 24 godziny na dobę. Nikt się temu nie przeciwstawił”.

Prezydent Bydgoszczy: kto skaził Odrę?

„Nigdy nie będę chciał zamienić samorządów na politykę krajową, bo to tutaj czuję sprawczość” – deklarował w Olsztynie prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Opowiadał o organizowanej w jego mieście pomocy Ukrainie i skrytykował Wody Polskie za brak odpowiedzialności za decyzje na szczeblu centralnym. „Winnego skażenia Odry nadal nie znaleziono. Nie dbają o nabrzeża rzek, przez co miasto musi to robić to ze względów estetycznych” – tłumaczył.

Trzaskowski: równość nie podlega referendum

Rafał Trzaskowski i Władysław Kosiniak-Kamysz debatowali o odbudowie wspólnoty i żelaznych punktach programu opozycji. Trzaskowski chwalił ludowców za pracę w Parlamencie Europejskim. Przypomniał, że stali po jednej stronie m.in. w sprawach polityki regionalnej, energetycznej czy rolnictwa. Mówił o latach udanej współpracy.

Kosiniak-Kamysz podkreślił z kolei, że przez rok od poprzedniej wizyty na Campusie bardzo wiele się zmieniło. „My się zmieniliśmy, po stronie demokratycznej opozycji jesteśmy coraz bardziej twardzi i wymagający” – zauważył. „Po naszej stronie jest znacznie większa współpraca, poczucie odpowiedzialności za Polskę, za Europę. Świat się zmienia, tracą populiści, nadchodzi czas profesjonalistów” – kontynuował lider ludowców.

Po czym przeszedł do ustalenia opozycyjnych priorytetów, na których – jego zdaniem – będzie się opierał przyszły rząd: polityka energetyczna, zdrowie, edukacja. „Najważniejszy jest plan na dzień po wyborach. Odblokowanie środków z Funduszu Odbudowy, transformacja energetyczna, bezpieczeństwo, odnowa sojuszy, koniec bezsensownej wojny z Unią Europejską”.

Trzaskowski odniósł się do kwestii prawa do aborcji: „Równości nie można poddawać pod referendum. Ale ważne jest to, co łączy, natychmiast trzeba znieść to średniowieczne prawo, które szokuje i nie daje spać po nocach”.

Rosja, stan umysłu

„Nie umiem powiedzieć, jaka jest recepta na to, żeby się jakoś ułożyć z tym krajem, którego się nie pozbędziemy. Rosja nie zniknie. Musimy spać z tym niedźwiedziem w jednym barłogu i postarać się, żeby przestał być niebezpieczny dla nas, ale przede wszystkim dla siebie” – mówił Wacław Radziwinowicz, publicysta „Gazety Wyborczej”, podczas spotkania „Rosja – stan umysłu”.

Uczestniczyli w nim także publicysta Tomasz Terlikowski i ks. Kazimierz Sowa. „Tutaj trzeba przypomnieć wciąż powtarzane w mediach, propagandzie hasła, że aby Rosja trwała, musi być wielka, jak będzie wielka, wszyscy będą się jej bali, a jak będą się bali, to Rosja będzie u siebie” – opowiadał ks. Sowa.

Terlikowski zauważył zaś, że religią, która łączy Rosjan, jest opętanie zwycięstwem. „To jest serce ich wiary” – stwierdził.

In vitro Polakom się należy

W niedzielę 28 sierpnia odbyła się m.in. debata „Refundacja in vitro – to się Wam po prostu należy!”. Gospodyni spotkania Barbara Nowacka przytoczyła na początek szeroko komentowany cytat na temat tej metody z podręcznika HiT. Paulina Sołtysik, influencerka i blogerka, mama siedmioletniego Stasia narodzonego dzięki in vitro, relacjonowała swoje rozmowy z dzieckiem. „Zadał mi najtrudniejsze pytanie, które rozłożyło mnie na łopatki: a co jest w tym złego? Nie potrafiłam odpowiedzieć, bo też nie potrafię zrozumieć, jak ktokolwiek może widzieć w tej metodzie coś złego. W obecnych czasach, gdy medycyna idzie naprzód i daje możliwość spełnienia marzenia o rodzicielstwie, nie robi nikomu krzywdy, to tylko coś dobrego”.

Małgorzata Rozenek przywołała z kolei dane dotyczące stworzonego przez Ewę Kopacz programu in vitro w latach 2013–16, w ramach którego urodziło się prawie 23 tys. dzieci (obecnie ponad 100 tys.). „Samo leczenie bezpłodności jest bardzo emocjonalnym przeżyciem. Do tego trudu, którym jest przejście samej procedury fizycznie, dokłada się jeszcze element ekonomiczny – w 2016 r. decyzją ówczesnego ministra zdrowia Radziwiłła cofnięto refundację leczenia metodą in vitro, przez co zostawiono co czwartą parę leczącą się z bezpłodności bez pomocy finansowej państwa” – mówiła Rozenek. „Teraz do tego dokłada się element trzeci: stygmatyzacja. Nie pozwolimy na to jako rodzice dzieci urodzonych dzięki tej metodzie. Jako matka nie mogę na to pozwolić. To tak jakby ktoś na moich oczach znęcał się nad moimi dziećmi”. I dodała: „Mamy gotowy projekt – to było i się sprawdziło, wróćmy do tego”.

„To ustawa o wolności i miłości” – mówiła Ewa Kopacz, trzymając w ręce projekt przywracający finansowanie in vitro. „Za 244 mln zł urodziło się ponad 22 tys. dzieci, one nadal się rodzą, bo tamta ustawa dopuszczała mrożenie zarodków. Nowy projekt zakłada finansowanie na poziomie 500 mln zł rocznie”. Projekt jest obywatelski, trwa zbiórka podpisów.

Czytaj też: Pierwsze dziecko poczęte metodą in vitro kończy 40 lat

Joński i Szczerba o aferach rządu PiS

Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński zajęli się m.in. tematem katastrofy ekologicznej na Odrze. W dyskusji „Jak PiS ukradł państwo” przedstawili dokumenty pozyskane w czasie kontroli poselskiej. Przypomnieli też wypowiedzi premiera Morawieckiego: 12 sierpnia mówił, że „do Odry wrzucono ogromne ilości odpadów chemicznych i zrobiono to z pełną świadomością”; 25 sierpnia przekazał, że „sytuacja na Odrze była zdarzeniem o charakterze naturalnym, gdzie nie było specjalnych, wielkich zrzutów substancji chemicznych”. „Coś tu się nie zgadza” – stwierdził Szczerba.

Posłowie podali, że substancją, która doprowadziła do katastrofy, był mezytylen. „Ktoś wlał do rzeki truciznę. Nie wiemy tylko, gdzie i w jakiej ilości. Najgorsze jest to, że instytucje państwa o tym wiedziały” – podkreślił Joński. „To chyba najbardziej skrywany dokument, o którym wie Morawiecki. Ten dokument leży na jego biurku od samego początku sierpnia” – dodał Szczerba.

Posłowie przytoczyli też przykłady innych afer, w których państwo zawiodło – handlarzu bronią, rozebranej elektrowni w Ostrołęce za 1,3 mld zł, przekrętach w czasie pandemii. Zapowiedzieli, że wszyscy odpowiedzialni zostaną rozliczeni.

Trzaskowski i Hołownia w debacie o aborcji

Podczas sobotniej (27 sierpnia) debaty Trzaskowskiego z liderem Polski 2050 Szymonem Hołownią ze strony jednej z uczestniczek Campusu padło wezwanie, by dali jasną deklarację co do kwestii aborcji i praw kobiet.

„Nasze zdanie w tej sprawie, jako Ruchu Polska 2050, jest jasne. Wielokrotnie je wyrażałem i ono się nie zmieniło. Do naszego ruchu przyszli ludzie z różnym światopoglądem. I my nie będziemy mieli nigdy żadnej klauzuli sumienia w głosowaniach. Przypuszczam, że w wielu głosowaniach będzie tak, że obecna tu posłanka Hanna Gill-Piątek będzie głosowała inaczej niż ja. (...) Jeżeli coś takiego będzie miało miejsce, będzie absolutnie naturalne, będzie wyrazem tego, jaki jest nasz ruch, bo u nas są ludzie i stąd, i stąd. Myśmy się umówili co do innych spraw” – powiedział Hołownia. I dodał, że rozwiązaniem jest „referendum, które będzie dobrze przygotowane i każdy będzie mógł się w nim wypowiedzieć. (...) Ta sprawa powinna zostać rozstrzygnięta silnym mandatem, a ten mandat najsilniejszy, jaki może być, to referendum”.

„Czasami trzeba się w polityce nie zgadzać” – odpowiedział Trzaskowski. „Ja tego nie rozumiem, ja nie rozumiem, jak można mówić o równości i czy równość może być poddana pod referendum – to po pierwsze. Po drugie: ja się sprzeciwiam, i nie chodzi tylko o kwestie dotyczące aborcji, ja się sprzeciwiam, by mówić o prawach mniejszości, o prawach kobiet w kategoriach lewo, prawo. (...) W momencie, kiedy trzeba podejmować jedne z najtrudniejszych decyzji w życiu – przecież widzieliśmy te dramaty ostatnich miesięcy – ja sobie nie wyobrażam trudniejszej decyzji, jaką można podjąć, ta decyzja powinna należeć do kobiety. Kropka. (...) Wydaje mi się, że jeżeli na serio mówimy o równości i patrzymy na to, co się dzieje, to po prostu musimy oddać prawo obywatelom i obywatelkom do decydowania w sprawach absolutnie zasadniczych i nie mówię tu tylko i wyłącznie o aborcji”.

Ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski oraz prezydent Warszawy i wiceszef PO Rafał Trzaskowski podczas debaty na otwarcie drugiej edycji Campus Polska Przyszłości. 26 sierpnia 2022 r.Robert Robaszewski/Agencja Wyborcza.plAmbasador USA w Polsce Mark Brzezinski oraz prezydent Warszawy i wiceszef PO Rafał Trzaskowski podczas debaty na otwarcie drugiej edycji Campus Polska Przyszłości. 26 sierpnia 2022 r.

Turski: jesteście świadkami historii

27 sierpnia z olsztyńską publicznością spotkał się także Marian Turski, były więzień Auschwitz, historyk, wieloletni dziennikarz „Polityki”. Został powitany owacją na stojąco. Zaapelował do młodych, by nie byli obojętni: „nie można się raz na zawsze zaszczepić przeciwko obojętności”. „Jakieś Auschwitz może spaść z nieba i to, co się dziś dzieje w Ukrainie, pokazuje, że zawsze trzeba być czujnym. Inna czujność jest potrzebna w Portugalii, inna w Ukrainie, inna w Rosji. Czy my jesteśmy obojętni? Wydaje mi się, że na szczęście okazaliśmy w Polsce nieobojętność w sprawie Ukrainy. Choć utrzymanie tego stanu nie będzie łatwe” – mówił.

„Uważajcie i pamiętajcie: do 24 lutego to ja byłem świadkiem historii. Od 24 lutego wy jesteście świadkami historii. Na waszych oczach dokonują się pewne rzeczy. Wy będziecie musieli przekazywać obojętność wobec tego i nieobojętność; oportunizm i nieoportunizm, konsekwencje i brak konsekwencji. Wy jesteście teraz świadkami historii. I jeżeli wy potraficie to zachować , to najlepiej zachowacie pamięć o nas, o naszym pokoleniu”.

Marian Turski dodał: „W istocie rzeczy co jest sensem demokracji? Niektórzy mówią: przepraszam bardzo, zdobyłem 51 proc. głosów, mogę robić, co chcę. Nie, nieprawda. Masz 51 proc. głosów w wyborach, to znaczy, że masz prawo trzymać rządy, uprawiać władzę, administrować państwem. Ale musisz się liczyć ze zdaniem mniejszości, ponieważ demokracja, która się nie liczy ze zdaniem mniejszości, nie uwzględnia poglądów, zainteresowań mniejszości, nie jest demokracją”.

Marian Turski na Campus Polska Przyszłości 2022Campus Polska Przyszłości 2022/FacebookMarian Turski na Campus Polska Przyszłości 2022

Nic nie poszło po myśli Putina

Tegoroczny Campus rozpoczął się w piątek 26 sierpnia „po amerykańsku”. Prezydent Warszawy szedł na scenę, witając się z uczestnikami, a głównym gościem pierwszej debaty był ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski. Trzaskowski pokazał, że sięga w swojej działalności dużo dalej niż polska polityka, że ma bardzo dobre stosunki z największym sojusznikiem, a sprawy międzynarodowe to teatr, na którym świetnie się porusza.

„Żyjemy w czasie braku stabilności w związku z wojną za naszą wschodnią granicą. Dzisiaj w Polsce są jednak tacy, według których z Zachodu idzie większe zagrożenie. Czy naprawdę większe zagrożenie płynie dzisiaj ze strony Stanów Zjednoczonych, a nie Rosji? Czy ktoś jest w stanie w to uwierzyć?” – mówił Trzaskowski, odnosząc się do szokującej wypowiedzi z ostatnich dni europosła PiS Zdzisława Krasnodębskiego. Wiceszef PO dużo mówił o walczących za swoją i europejską wolność Ukraińcach, a także o polskiej drodze do wolności, której bohaterem był przede wszystkim Lech Wałęsa.

Brzezinski z kolei oceniał, że nic w trwającej wojnie nie poszło po myśli prezydenta Rosji Władimira Putina. NATO rozszerza się o kolejne kraje, a Sojusz się przeorganizował i jest gotowy do reakcji na każde agresywne zdarzenie na swojej wschodniej flance. Świadczy o tym choćby przeniesienie do bazy w Łasku eskadry najnowocześniejszych myśliwców świata F22 Raptor. „Ścisłe dane o osiągach samolotu są utajnione, a maszyna nie podlega eksportowi” – pisze Marek Świerczyński w reportażu o manewrach Raptorów na polskim niebie.

Eskadra niewykrywalnych samolotów została przeniesiona do Polski z Alaski. „Cokolwiek zdarzy się na Pacyfiku, jesteśmy absolutnie gotowi do działań w Polsce. Mamy oddziały, mamy sprzęt ofensywny i defensywny, potrzebny, aby tego kraju bronić” – mówił podczas spotkania z uczestnikami Campusu ambasador Brzezinski.

Campus: debaty, warsztaty, koncerty

Campus Polska Przyszłości trwał do 1 września. Na terenie miasteczka studenckiego w Kortowie mieszkało w tym czasie 1,3 tys. młodych ludzi. Uczestniczyli w ponad 200 wydarzeniach – debatach, warsztatach, koncertach – z udziałem 400 gości. Wśród nich: były rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, europoseł i były premier Jerzy Buzek, aktywistka i publicystka Maja Heban, ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski, filozof Iwan Krystew, a także – co zapowiedziano w piątek rano – Rusław Stefanczuk, przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy. „Nie było w Polsce gościa tej miary od czasu wybuchu wojny” – mówił Trzaskowski podczas spotkania z dziennikarzami.

„To impreza, jakiej w polskiej polityce dotąd nie było, i bez wątpienia wielki sukces Rafała Trzaskowskiego” – pisał po pierwszej edycji Campusu Rafał Kalukin, zastanawiając się, jak wicelider PO wykorzysta ten sukces w opozycyjnej polityce.

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną