Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Wyborcza armia prezesa

W listopadzie 2014 r. po wyborach samorządowych doszło do bezprecedensowego wydarzenia. Działacze różnych organizacji zdecydowali się na wkroczenie do siedziby Państwowej Komisji Wyborczej, protestując przeciwko wynikowi wyborów. Siedziba PKW była okupowana przez kilka godzin, musiała interweniować policja. Główne partie polityczne, w tym PiS, odcięły się od tego zajścia. Jednakże późniejsza narracja o rzekomym sfałszowaniu wyborów była wielokrotnie powtarzana przez Jarosława Kaczyńskiego. Co więcej, w wydarzeniach aktywnie uczestniczył ruch Solidarni 2010, który był jednym z zapleczy ideowych i organizacyjnych PiS.

To wydarzenie warto przypominać w kontekście słów prezesa PiS o potrzebie stworzenia „potężnego korpusu ochrony wyborów” lub „armii ochrony wyborów”, które będą działały na poziomie każdej obwodowej komisji wyborczej.

Polityka 44.2022 (3387) z dnia 25.10.2022; Komentarze; s. 9
Reklama