Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Morawiecki inwigilowany Pegasusem? 5 ważnych tematów, o których musisz dziś wiedzieć

Były premier w rządzie PiS Mateusz Morawiecki. Były premier w rządzie PiS Mateusz Morawiecki. Prawo i Sprawiedliwość / X (d. Twitter)
Czy pisowskie służby inwigilowały Pegasusem swojego premiera; Joe Biden reaguje na słowa Donalda Trumpa, Rosja wystrzeliła hipersoniczny pocisk Cyrkon; wielki powrót Igi Świątek; UOKiK przyjrzy się cenówkom w sieciach handlowych.

1. Morawiecki inwigilowany Pegasusem przez pisowskie służby?

W poniedziałek RMF FM podało, że szpiegowskim oprogramowaniem Pegasus mógł być przez pisowskie służby inwigilowany Mateusz Morawiecki, premier rządu stworzonego przez obóz Jarosława Kaczyńskiego.

Ostatnie informacje o działalności służb nadzorowanych przez Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika wprowadzają coraz większy chaos w PiS - partii, która rządziła krajem przez osiem lat. Wtedy do opinii publicznej przedostawały się informacje o inwigilowaniu osób związanych z demokratyczną opozycją (m.in. Krzysztof Brejza, Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek).

Po wyborach okazało się, że na liście podsłuchiwanych mogli być wysocy funkcjonariusze samego PiS i jego „przystawek” – m.in. Marek Suski, Ryszard Terlecki i Adam Bielan. Teraz wygląda na to, że nie być może inwigilowano nawet premiera.

„Skierowałem zawiadomienie do Prokuratury Krajowej w sprawie ujawnionego przez RMF FM przestępstwa użycia szpiegowskiej cyberbroni Pegasus przeciwko byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu" - poinformował europoseł KO Krzysztof Brejza. Jak dodał, w piśmie zawnioskował o przesłuchanie kluczowych dla tej sprawy osób, czyli Jarosława Kaczyńskiego, Mariusza Kamińskiego i innych.

2. Biden odpowiada na słowa Trumpa

Na platformie X prezydent USA Joe Biden zasugerował, że Donald Trump, który ubiega się po raz kolejny o miejsce w Białym Domu, to „usłużny lokaj Putina”. Wpis z taką sugestią pojawił się na profilu Bidena w kontekście niedawnego wystąpienia Trumpa w Karolinie Południowej.

To właśnie w tym stanie 10 lutego Trump zapowiedział, że Ameryka rządzona przez niego nie będzie bronić swoich sojuszników z NATO, którzy nie płacą odpowiednio dużo na zbrojenia. A ściślej rzec biorąc relacjonował swoją rozmowę z jednym z liderów europejskich, podczas której miał przekazać właśnie takie stanowisko. Nie podał, o jaki kraj i o którego lidera chodziło.

3. Rosja zaatakowała nowym pociskiem hipersonicznym?

TVN24 zauważył w poniedziałek wpis na Telegramie szefa Kijowskiego Naukowo-Badawczego Instytutu Ekspertyz Sądowych Ołeksandra Ruwina, który napisał, że Rosja w trakcie ataku na Ukrainę 7 lutego wystrzeliła hipersoniczny pocisk manewrujący Cyrkon. „Świadczą o tym oznakowania na częściach i odłamkach, identyfikacja detali, cechy szczególne broni tego typu” – dodał Ruwin.

Jak napisali dziennikarze Defense Express, pocisk Cyrkon, wraz z inną hipersoniczną rakietą Ch-47 Kindżał, „stanowi tak zwane wunderwaffe Putina".

Wejście do użytku nowych pocisków hipersonicznych Kindżał i Cyrkon Putin ogłosił w 2018 r. Ma to być część nowej generacji rosyjskiej broni, która może uderzyć w niemal każdy punkt na świecie i ominąć zbudowaną przez USA tarczę antyrakietową.

4. Iga Świątek wraca z przytupem

Po odpadnięciu w trzeciej rundzie Australian Open, Iga Świątek wróciła na korty podczas turnieju WTA 100 w Dosze. Polka wygrała dwie poprzednie jego edycje, więc broni bardzo dużej liczby punktów. Ale może też grać z trochę mniejszym stresem, bo naciskająca ją światowa dwójka, czyli Aryna Sabalenka z Białorusi, już jakiś czas temu ogłosiła, że do Kataru nie pojedzie.

W pierwszym meczu (od razu w II rundzie) Polska trafiła na bardzo porządną rumuńską tenisistkę Soranę Cristeę. Wcześniej zawodniczki grały ze sobą dwukrotnie, ale i tym razem lepsza okazała się Świątek i to w bardzo przekonującym stylu. Wygrała pewnie 2:0 (6:1, 6:1). I było to jej dziesiąte z rzędu zwycięstwo na kortach w Doha.

5. UOKiK przyjrzy się cenówkom w sieciach handlowych

„48 proc. taniej przy zakupie sześciu sztuk, ale tylko z aktywnym kuponem w aplikacji i po wydaniu stu złotych – zasady promocji rozumieją już chyba tylko sieci, które same je wymyślają. Czy UOKiK zdoła powstrzymać to szaleństwo?” - pisze na Polityka.pl Cezary Kowanda.

„Ale to nie wszystko. Drugi, coraz większy problem to agresywne zachęcanie klientów do korzystania z kart lojalnościowych, a szczególnie aplikacji mobilnych. Jeszcze niedawno należało tylko zwrócić uwagę, czy promowana cena dostępna jest dla wszystkich, czy tylko dla tych, którzy przy kasie udowodnią, że korzystają z programu lojalnościowego danej sieci. Teraz jednak handlowcy chcą zmusić do korzystania zwłaszcza z aplikacji na smartfony. Bo to dzięki nim budują szczególnie intensywną więź z klientem”.

Zapewne wielu z nas nacięło się na te zagrywki z cenami przy samej kasie, gdy okazało się, że płacimy nie tyle, ile myśleliśmy, że zapłącimy. Bo np. nie przeczytaliśmy, co oznaczają dwie małe gwiazdki, przy najniższej cenie. „Albo zatem UOKiK znajdzie instrumenty, by powstrzymać to szaleństwo, albo my jako klienci już zupełnie stracimy kontrolę nad zakupami. Myśląc, że płacimy coraz mniej, będziemy wydawać coraz więcej. Ale może właśnie o to w tym całym zamieszaniu chodzi?” - podsumowuje Cezary Kowanda.

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną