Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Znów fałszywe zgłoszenie na numer 112. Chodzi o dom rodzinny prezydenta Nawrockiego. „Fatalne wrażenie”

Znów fałszywe zgłoszenie na 112. Chodzi o dom rodzinny prezydenta Nawrockiego. „Fatalne wrażenie”

Prezydent Karol Nawrocki Prezydent Karol Nawrocki Kancelaria Prezydenta RP
Jak napisał w mediach społecznościowych rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, doszło do kolejnego fałszywego zgłoszenia na numer 112. Tym razem w sprawie rzekomego pożaru w gdańskim domu Karola Nawrockiego. „To sprawia fatalne wrażenie i narastające poczucie zagrożenia” – stwierdził rano w niedzielę Donald Tusk.
Pomorska Policja/mat. pr.

„Dziś doszło do kolejnego fałszywego zgłoszenia przez numer 112. Tym razem dotyczyło to rodzinnego domu Prezydenta RP w Gdańsku. Służby pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania. Od kilkunastu dni służby są paraliżowane przez fałszywe zgłoszenia uderzające w dziennikarzy oraz osoby publiczne związane z prawicą. Przez kilkanaście dni rządzący nie potrafią odpowiednio zareagować” – napisał rzecznik Nawrockiego.

Dodał, że po osobach publicznych może to „dopaść każdego”. „Jeszcze dziś w trybie pilnym w imieniu Prezydenta RP Szef Gabinetu Paweł Szefernaker spotka się z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcinem Kierwińskim”.

Tusk: kolejna prowokacja

Szef MSWiA zareagował na wpis rzecznika prezydenta. „W związku z fałszywym alarmem dotyczącym pożaru w domu należącym do rodziny Pana Prezydenta RP w trybie pilnym na 22:15 zwołałem spotkanie służb podległych MSWiA. Dziś jeszcze spotkam się w tej sprawie z Szefem Gabinetu Prezydenta” – napisał na platformie X.

Premier Donald Tusk dodał: „Kolejna telefoniczna prowokacja! Tym razem straż pożarna otrzymała informację o pożarze w gdańskim mieszkaniu rodzinnym Prezydenta Nawrockiego. Jestem w stałym kontakcie z ministrami i służbami, przekazałem także wyrazy solidarności Prezydentowi. Na jutro rano zwołałem odprawę Rządu. Działania prowokatorów są wymierzone w bezpieczeństwo państwa. W nas wszystkich. Użyjemy wszystkich dostępnych metod, aby zidentyfikować i wyłapać sabotażystów, niezależnie od tego, skąd są i kto nimi kieruje” – napisał szef rządu.

Po wieczornym spotkaniu służb MSWiA wyjaśniało: „Informujemy, że Centrum Powiadamiania Ratunkowego przekazało zgłoszenie zgodnie z obowiązującą procedurą bezpośrednio do Straży Pożarnej, Policji i ratownictwa medycznego. Wymienione służby ratunkowe pojawiły się niezwłocznie. Na miejscu zdarzenia kierujący akcją strażak, po rozpoznaniu sytuacji, podjął decyzję o siłowym wejściu do mieszkania, należącego do rodziny Prezydenta RP. W wyniku sprawdzenia mieszkania nie stwierdzono zagrożenia pożarowego, ani obecności osób poszkodowanych, lokal był pusty. W związku z zaistniałą sytuacją, Policja prowadzi postępowanie celem ustalenia sprawców tego zdarzenia. Każde powiadomienie traktowane jest przez służby ratownicze z najwyższą powagą i wymaga natychmiastowej reakcji” – napisała na X rzeczniczka resortu Karolina Gałecka.

Rano w niedzielę Donald Tusk w czasie odprawy ze służbami podkreślał, że mamy do czynienia nie z falą, ale kilkoma bardzo spektakularnymi prowokacjami. „To sprawia fatalne wrażenie i narastające poczucie zagrożenia (...). Jest to uderzenie nie tylko w poczucie bezpieczeństwa rodziny głowy państwa, ale to uderza też w poczucie stabilności i bezpieczeństwa państwa jako takiego” – dodał.

„Drugi powód, dla którego działać trzeba bardzo szybko to narastająca fala spekulacji takich czysto politycznych i spiskowych. Jedna głupsza od drugiej, ale niestety są bardzo nośne. Czy to politycy opozycji, którzy mówią, że rząd organizuje te pseudozamachy, czy jacyś aktywiści, którzy uważają, że ofiary tych prowokacji same na siebie organizują te prowokacje. Jedno i drugie nie za mądre, ale jednak coraz częściej powoduje poczucie niepewności” – stwierdził premier.

Kolejne fałszywe zgłoszenie

Fałszywych zgłoszeń na numer 112 było w ostatnich dniach co najmniej kilkanaście. Najczęściej dotyczyły miejsc pobytu lub zamieszkania dziennikarzy i polityków. Prowokatorzy alarmowali w sprawie rzekomo podłożonych ładunków wybuchowych albo zagrożenia zdrowia i życia.

Tak m.in. służby wkroczyły do mieszkania redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza. Zgłoszenie trafiło do policji za pośrednictwem Biura Rzecznika Praw Dziecka. Organ prowadzi czat i infolinię dla dzieci, na który trafiła wiadomość: „Jestem na Wiktorskiej... popełniam samobójstwo, mam na sobie pas szahida, wysadzę wszystko”, wraz z plikiem dźwiękowym z głosem dziecka.

Po fakcie okazało się, że ktoś spreparował fałszywe zgłoszenie, ale policja miała uzasadnione powody do obaw i obowiązek zainterweniować. Sprawę komentował na Polityka.pl Michał Tomasik w tekście „Tragikomedia Sakiewicza. Szef Republiki rozdziera szaty, zamiast pomóc w rozwikłaniu afery”.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Świecka komunia. Bez mszy, Kościoła i katechezy. Nowy rytuał klasy średniej

„Świecka komunia”, choć terminologicznie sprzeczna, staje się odpowiedzią dla rodzin, które pragną celebrować dorastanie swoich dzieci bez obrzędów Kościoła.

Zbigniew Borek
19.05.2026
Reklama