Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Powtórka Rospudy

Rospuda Rospuda Wojciech Wójcik / Forum

Augustów nie chce obwodnicy. Przynajmniej nie tej, którą proponuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. – Pobiegnie przez tereny miasta, a nie wokół niego. Oddzieli nas od objętego strefą ciszy jeziora Sajno. Pod oknami jednego z osiedli, dotąd otoczonego lasem, wyrośnie estakada. Przetnie sanktuarium w Studzienicznej i zabytkową śluzę na Kanale Augustowskim w Przewięzi. Wprowadzi ruch tranzytowy w okolice uzdrowiska. Wiele zabierze i nic nie da w zamian – przekonuje zastępca burmistrza Filip Chodkiewicz.

Władze i mieszkańcy obawiają się, że przez nowy kształt drogi krajowej nr 16 spadnie popularność okolicy. Jest się o co bić, bo miejscowe lasy, jeziora, kanały i zakłady lecznicze co roku przyciągają kilkaset tysięcy osób, turystów i kuracjuszy. Poza tym po otwarciu nieodległej drogi ekspresowej w kierunku Litwy ruch ciężarówek znacząco zmalał, stąd miasto o budowę nie zabiegało – śle więc monity do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku, by nie wydawać decyzji środowiskowej.

Drogowcy twierdzą, że trasa uzupełni sieć. Tiry mogą się pojawić, gdy powstanie Via Carpatia i jadący z południa Europy ruszą na skróty w stronę państw bałtyckich. Augustów leży na strategicznie ważnym przesmyku suwalskim; zdaniem wojska obok istniejącej ekspresówki potrzeba jeszcze jednego korytarza: do zaopatrywania oddziałów spieszących Bałtom z odsieczą i do ewakuacji Wilna. – Rozwiązaniem kompromisowym, niewymagającym cięcia lasów, a utrzymującym łączność z Litwą, byłoby zwiększenie nośności istniejącej trasy wojewódzkiej 653 z Suwałk dochodzącej do drogi 16 w okolicy Sejn – podpowiada Piotr Piłasiewicz, przyrodnik i augustowski przedsiębiorca.

Obwodnica to cała epopeja. Rząd PiS planował 600-metrową przeprawę przez przyrodniczo cenną dolinę Rospudy, czym przyczynił się do środowiskowego przebudzenia Polaków.

Polityka 24.2026 (3568) z dnia 09.06.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Reklama