Kraj

Wybiegał przed orkiestrę

Dymisja Gomułki: Z kuluarowych doniesień wynika, że wiceministra finansów poniosły nerwy.

Stanisław Gomułka, wiceminister finansów, złożył dziś na ręce ministra Jana Wincenta Rostowskiego dymisję, ale powody swego odejścia wyłuszczył tylko w liście do premiera. Adresat nie chce ich upublicznić, Gomułka również woli milczeć.

Z kuluarowych doniesień wynika, że wiceministra poniosły nerwy. Poczuł się urażony krytyką kancelarii premiera. Chodziło o udzielane przez niego wywiady (min. dla „Gazety Wyborczej" i „Dziennika"). W sposób kategoryczny w imieniu rządu wypowiadał się w nich na temat spraw, co do których decyzje jeszcze nie zostały podjęte (chodzi o podatek Belki i wprowadzenie podatku liniowego).

Nie jest też tajemnicą, że nie będzie o nich rozstrzygał minister finansów, ale premier. Są to bowiem decyzje polityczne.  

  
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Wiedza nastolatków o seksie przypomina średniowieczną mapę świata

„Seks domaciczny” to nieprzypadkowe przejęzyczenie. Polskie nastolatki nie za bardzo wiedzą, jaki organ do czego służy.

Joanna Cieśla
11.08.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną