Na oczy czarne
Znów na polskich ulicach widać żebrzące kobiety, wyglądające na rumuńskie Cyganki. Z dziećmi na ręku, z dziećmi u boku. Wiele wskazuje, ze są to kupowane dzieci.

Warszawa. Godzina 8.10. Przystanek Centrum. Do tramwaju numer 25 linii Praga-Ochota wchodzi kobieta o ciemnej karnacji. Jedną ręką potrząsa tobołkiem, podsuwając go pasażerom pod oczy, żeby widzieli, jakie to małe dzieciątko. Drugą ręką potrząsa tekturowym kubkiem z McDo-nald'sa. - Panu, na mleko na to dzieciątko, na pol chlyba, na rodinu, na zdrowie panu... Brzdęk. - I wzajemnie, panu...
Godzina 8.14. Przystanek Dworzec Centralny. Do tramwaju numer 25 wchodzi kobieta o ciemnej karnacji z tobołkiem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną